|
Wojna o panowanie nad Estonią
przez Maurycy Orański » 29 wrz 2026, 20:40
Kiedy poranne mgły ostatecznie opadły, oczom litewskich, nowokurlandzkich i włoskich marynarzy ukazał się perfekcyjny, geometryczny szyk. Wiceadmirał Claes Fleming wyciągnął lekcje z poprzednich porażek. Zbudował na wodzie gigantyczną, defensywną pułapkę i oddał inicjatywę taktyczną, czekając na ruch aliantów. Szwedzka flota uformowała szeroką, morderczą linię, ustawiając się burtami do kierunku spodziewanego ataku. Jej centrum, złożone z dwóch czołowych Wielkich Galeonów, siedmiu Galeonów Wojennych i dziesięciu przezbrojonych fluit, miało stanowić nieprzebijalny mur ziejący ogniem. Fleming czekał. Był pewien, że ktokolwiek spróbuje rozerwać tę ścianę lub ją obejść, wpadnie w tryby jego idealnie zaprojektowanej maszyny. Książę Maurycy Orański nie zamierzał unikać wyzwania, ale i nie miał zamiaru grać na szwedzkich zasadach. Skoro wróg chciał walki "burta w burtę", dowództwo połączonych flot postanowiło dać mu ją, . Fleming, jak sądzili dowódcy, był przekonany, że jego dwa Wielkie Galeony ze swoją sforą mniejszych psów w centrum zdominują wagą salwy każdą naszą jednostkę. Książę podzielił siły. Zamiast pchać całą flotę w paszczę wroga w jednej zbitej grupie, wydzielił mniejsze, zwinne okręty na flanki. Na centrum uderzyła najcięższa część. Sześć Wielkich Galeonów stanowiło jej stalowy rdzeń. Ich boki osłaniało dziesięć galeonów wojennych: cała siła z Urbino (pięć okrętów), trzy galeony kolonialne, czyli również wszystko co zostało, oraz dwa galeony floty litewskiej. Pozostałe dwa ruszyło na każdą flankę po jednym, by wspierać kolegów na mniejszych okrętach swoim ogniem. Gdy obie linie zbliżyły się na dystans strzału, w samym środku szyku rozegrał się prawdziwy pojedynek tytanów. Fleming liczył na swoje fluity, ale uderzył w mur czystej, militarnej potęgi. Skoncentrowana salwa burtowa z szesnastu naszych najcięższych okrętów, przewyższająca tonażem i kalibrem całe szwedzkie centrum, dosłownie wbiła jednostki wroga w wodę. Spora przewaga w artylerii zaczęła systematycznie rąbać szwedzkie kadłuby na drzazgi. Słabiej opancerzone szwedzkie fluity pękały pod ostrzałem litewskich, włoskich i kolonialnych kanonierów jak zapałki. Podczas gdy centrum powoli tonęło w dymie, na obu flankach rozgorzała manewrowa bitwa. Maurycy wydzielił do tego zadania czternaście okrętów: pinas, fluit, małych galeonów i dwóch pozostałych galeonów wijdnnych Szwedzcy dowódcy skrzydeł, dysponujący łącznie 18 okrętam), zgodnie z planem Fleminga, spróbowali zacieśnić szyk i uderzyć w boki nacierającego centrum Wielkiego Admirała. Nie zdołali jednak zamknąć kleszczy. Zamiast tego na wodzie rozpoczął się szaleńczy taniec pojedynczych potyczek. Okręty Orańskiei, wsparte siłą ognia dwóch litewskich galeonów wojennych, z szaleńczą odwagą wdzierały się pomiędzy szwedzkie jednostki, paraliżując ich szyk. Mimo drobnej przewagi liczebnej Szwedów na flankach, ich formacja straciła manewrowość. Zamiast osaczać nasze centrum, sami zostali uwikłani w dziesiątkach pojedynków jeden na jednego z bardzo agresywnymi kapitanami Rzeczypospolitej i Urbino. Dwa szwedzkie małe galeony na lewym skrzydle, po utracie masztów, wpadły na siebie nawzajem, potęgując chaos. Zwinne "maluchy" skutecznie uwięziły wroga.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau Książę na Tarnowie i San Alberto, Kanclerz Wielki Biskup Krakowski baron Pesaro, wicekról Nowej Kurlandii, wojewoda sandomierski,

-
-

- Wojewoda

-
- Posty: 5064
- Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
- Lokalizacja: Tarnów
- Medale: 26
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Godności Kancelaryjne: .
- Stopień: Wielki Admirał
- Wykształcenie: Wojskowe
przez Maurycy Orański » 01 paź 2026, 21:49
W brutalnej wymianie ognia p Szwedzi dowiedli swojej niezłomności i żelaznej dyscypliny. Ltewsko-kurlandzko-urbińska armada strzelała bez ustanku, ale mur Fleminga nie pękał. Wiatr zaczął słabnąć, a nad zatoką zawisła gęsta, dusząca chmura siarkowego dymu. Przez długie godziny trwał morderczy, wyniszczający pojedynek artyleryjski. Okręt przyjmowały na grube, dębowe pancerze setki żeliwnych kul, a pokłady spływały krwią, jednak żadna ze stron nie była w stanie złamać linii wroga ani zbliżyć się do rozstrzygającego abordażu. W szczególności, że Wielki Admirał wydał przed bitwą dyspozycje aby unikać abordażu za wszelką cenę. Na wodzie zapanował pat. Okręty tkwiły w śmiertelnym klinczu, systematycznie rąbiąc się nawzajem na szczapy. I właśnie w tym momencie, gdy obie floty tkwiły w impasie, na horyzoncie od południa wyrosły nowe, świeże żagle. Zgodnie z planem naczelnego wodza, na pole bitwy wkroczył Mikołaj Radziwiłł z potężnymi okrętami Floty Koronnej. Nadciągając od tyłu "Koroniarze" wpadli wprost na flankę Fleminga. Okręty Radziwiłła uderzyły niczym pancerna husaria. Polacy zmiażdżyli lekkie okręty, a następnie ich salwy burtowe wbiły się w odsłonięte plecy, floty szwedzkiej. W kilka chwil pat został przerwany. Młot Floty Koronnej roztrzaskał Szwedów na kowadle litewskich, kolonialnych i włoskich galeonów. Matnia zamknęła się ostatecznie, a wśród szwedzkich kapitanów wybuchła niewyobrażalna panika. Z misternie przygotowanego muru obronnego wiceadmirała Fleminga nie zostało nic. Pozostało ocalić okręty które jeszcze pływały. Małe galeony i pinasy, które do tej pory toczyły walki manewrowe na skrzydłach, ruszyły w pościg za łupem niczym spuszczone ze smyczy ogary. Szybko dopadły uszkodzone, ociężałe okręty uciekinierów. Zamiast marnować proch, załogi posłały w ruch żelazne haki. Na wodach zatoki rozgorzała walka wręcz, a włoscy, kurlandzcy, polscy i litewscy marynarze z furią wlali się na wrogie pokłady, biorąc uciekające szwedzkie statki krwawym abordażem.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau Książę na Tarnowie i San Alberto, Kanclerz Wielki Biskup Krakowski baron Pesaro, wicekról Nowej Kurlandii, wojewoda sandomierski,

-
-

- Wojewoda

-
- Posty: 5064
- Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
- Lokalizacja: Tarnów
- Medale: 26
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Godności Kancelaryjne: .
- Stopień: Wielki Admirał
- Wykształcenie: Wojskowe
przez Maurycy Orański » 03 paź 2026, 20:11
Połączona armada, licząca teraz ocalałe dwadzieścia siedem okrętów floty głównej, pięć wziętych pryzów,w tym gigantyczny flagowiec Fleminga, oraz potężną Flotę Koronną Mikołaja Radziwiłła, stanowiła masę drewna i płótna, jakiej port w Rydze nie byłby w stanie bezpiecznie pomieścić. Flagowiec Orańskiej, "Das Wappen..." , podpłynął do flagowca koronnego. – Panie Mikołaju – Maurycy krzyczał przez tubę – Wasze kadłuby i maszty są nietknięte, w przeciwieństwie do naszych. Ryskie doki muszą przyjąć dziesiątki potrzaskanych okętów a my po prostu się tu wszyscy nie zmieścimy. Weźcie swoje okręty oraz pryzy i bierzcie kurs na Windawę. Tamtejsze lazarety zajmą się waszymi rannymi po abordażach, a wy dacie Kurlandii osłonę, gdyby Sztokholm wysłał zwiadowców albo łupieżców. Zostawcie mi tylko Fleminga. Po przekazaniu kluczowego jeńca, Flota Koronna, żegnana radosnymi wiwatami z okrętów sojuszników, zręcznie zrobiła zwrot przez sztag i skierowała się na zachód, ku Kurlandii. Gdy pierwsze okręty mijały twierdzę, z potężnych bastionów Dyjamentu zagrzmiał salut honorowy ze wszystkich dział, witający zwycięzców. Huk niósł się aż do samej Rygi, gdzie mieszczanie wylegli na nabrzeża, pirsy i dachy domów. Bito we wszystkie dzwony miejskich kościołów. Cumowanie zajęło wiele godzin z uwagi na ograniczoną manewrowość uszkodzonych jednostek. Gdy wreszcie flagowiec Maurycego Orańskiego dobił do głównego molo, tłum wybuchnął niepohamowanym entuzjazmem Poruszenie osiągnęło apogemun jednak chwilę później. Pod silną eskortą , po trapie sprowadzono na ląd wiceadmirała Claesa Fleminga. Blady, ale wciąż starający się zachować dumną postawę, Fleming został poprowadzony prosto do lochów zamkowych, gdzie miał oczekiwać na przesłuchanie. riumf był krótki, gdyż wojna się nie skończyła. Niemal natychmiast po zejściu rannych na ląd, Ryga ponownie przeistoczyła się w tętniącą życiem stocznię. Rozpoczęto gorączkowe łatanie kadłubów, wymianę olinowania i uzupełnianie zapasów prochu. Flota szwedzka przestała istnieć, ale zaledwie kilkadziesiąt mil na północ, pod Parnawą, stała armia feldmarszałka Stenbocka. Wprawdzie odcięto jej morskie szlaki zaopatrzeniowe, lecz na lądzie wciąż stanowiła śmiertelne zagrożenie. Maurycy Orański, doglądając napraw z okien zamku w Rydze, wiedział, że wkrótce przyjdzie mu obrócić odzyskane na Szwedach działa w stronę lądu.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau Książę na Tarnowie i San Alberto, Kanclerz Wielki Biskup Krakowski baron Pesaro, wicekról Nowej Kurlandii, wojewoda sandomierski,

-
-

- Wojewoda

-
- Posty: 5064
- Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
- Lokalizacja: Tarnów
- Medale: 26
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Godności Kancelaryjne: .
- Stopień: Wielki Admirał
- Wykształcenie: Wojskowe
przez Wilhelm Zygmunt von Zugdam » 14 paź 2026, 14:29
W okolicy Windawy zbierają sięjednostki morskie, które oddane zostały pod komendę Wilhelmowi von Zugdam, w celu zabezpieczenia wysp estońskich. Dwie eskadry morskie wspierane będą przez trzy kompanie piechoty orańskiej, oddziałów piechoty autoramentu cudzoziemskiego. Rozpoczęcie działań wyznaczono na wieczór dnia 14-go tego miesiąca, a do tego czasu zalecane jest przez oficerów wyższych przeprowadzenie ćwiczeń i sprawdzenie broni. Z miasta sprowadzono zapasy prochu i amunicji. Problemem dla wyprawy może być pogoda, a deszcze i sztormy mogą uniemożliwić szybką podróż do wysp. Mimo wszystko wysłano już pare małych jednostek, w celu przeprowadzenia zwiadu. Informacje o stanie osobowym szwedzkiej załogi są na ten moment skompe i niezbyt aktualne. Na ten moment podejrzewa się, że w Arensborgu przebywają dwie szwedzkie kompanie, a reszta szwedzkich żołnierzy nie jest więkrza, niż kolejne 250 ludzi.
Wilhelmus Sigismundus de Zugdam Burmistrz Prezydujący Miasta Gdańska,
 Ambasador Rzeczpospolitej w Państwie Kościelnym Rotria Komandor Gdański Zakonu Krzyżackiego.

-
-

- Burmistrz

-
- Posty: 1688
- Dołączył(a): 27 maja 2024, 19:32
- Lokalizacja: Gdańsk
- Medale: 7
-
-
-
- Godności Kancelaryjne: .
- Stopień: Nadkapitan
kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska
Powrót do Kampania Estońska
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
|
|