
Książe Samuel Radziwiłł, wszedł do środka pośród nie wielu miejscowych braci i usiadł w pierwszym rzędzie ławek.

Minister kalwiński wszedłszy na balkonik, rozpoczął swą przemowę od przypomnienia ludziom iż sam Bóg Wszechmocny w Osobie Swego Syna stał się człowiekiem. I zgodnie z proroctwami przyszedł w oznaczonym Dniu, by przynieść nam zbawienie. W trakcie kazania posłużył się wersetem 6 z Księgi Izajasza rozdział 9 -
"Albowiem Dziecię narodziło się nam, a Syn dany jest nam; i będzie panowanie na ramieniu Jego, a nazwią imię Jego: Dziwny, Radny, Bóg Mocny, Ojciec Wieczności, Książę Pokoju."
Następnie przypomniał inny werset z Księgi Izajasza, to jest z rozdziału 7, werset 14:
"A przetoż wam sam Pan znak da. Oto panna pocznie i porodzi syna, a nazwie imię Jego Immanuel."
Za tym słowem przeczytał z Ewangelii Mateusza rozdział 1 od wersetu 21 po 23:
"A urodzi Syna i nazowiesz imię Jego JEZUS; albowiem On zbawi lud Swój od grzechów ich. A to się wszystko stało, aby się wypełniło, co powiedziano od Pana przez proroka, mówiącego: Oto panna będzie brzemienna i porodzi Syna, a nazowią imię Jego EMANUEL, co się wykłada: Bóg z nami."
Po zakończeniu homilii i rozejściu się ludzi, książe pozostał w samotności na długiej modlitwie...

