Teksty na czas Adwentu

Pałac Prymasowski im. Patrona Kościoła Ottona Kenta

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 10 gru 2025, 21:49

Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Psalmów
(Ps 109, 1-3)

Bóg nam daje przez swojego Syna to, co nam obiecał


Bóg ustanowił czas obietnic, a także i czas, w którym miało się spełnić to, co obiecał. Czas obietnic trwał od proroków aż do Jana Chrzciciela, od jego zaś wystąpienia aż do końca wieków trwa czas spełniania danych obietnic.
Bóg jest wierny: stał się naszym dłużnikiem nie dlatego, żeby cokolwiek od nas otrzymał, lecz dlatego, że tak wielkie rzeczy nam obiecał. I nie tylko obiecał, ale jeszcze zobowiązał się na piśmie, dając nam niejako zaświadczenie na poparcie swoich obietnic, abyśmy w ten sposób mając je dane w Piśmie, mogli stwierdzić kolejność ich spełniania wtedy, gdy zacznie On wywiązywać się z przyjętych wobec nas zobowiązań. Tak więc, jak już wielokrotnie o tym mówiliśmy, okres proroków był okresem składania obietnic.
A Bóg obiecał nam wieczne zbawienie, wieczną szczęśliwość niekończącego się życia w społeczności aniołów, niezniszczalne dziedzictwo i nieśmiertelną chwałę, słodycz oglądania Jego oblicza, swoje święte mieszkanie w niebie, a po naszym zmartwychwstaniu wyzwolenie z wszelkiej obawy śmierci. To zaś jest kresem wszystkich Jego obietnic, ku któremu mamy też kierować wszelkie nasze dążenia, bo gdy doń dojdziemy, ustaną wszelkie poszukiwania i wszelkie pragnienia. I Bóg nie przemilczał tego, ale ukazał nam w swoich zapowiedziach i obietnicach, w jakim porządku dochodzi się do tego kresu. Obiecał bowiem ludziom udział w swoim Bóstwie, obiecał śmiertelnym nieśmiertelność, grzesznym usprawiedliwienie, a nędznym stworzeniom uwielbienie.
Bracia! To, co Bóg obiecał, wydawało się ludziom nie do wiary. Nie mogli uwierzyć, że oni, poddani śmierci i zagładzie, oni, tak nędzni i słabi, oni, którzy są prochem i pyłem, mieli się stać w przyszłości równi aniołom Boga. Dlatego Bóg nie tylko związał się z ludźmi przymierzem Pisma, aby uwierzono Jego słowom, ale jeszcze ustanowił Pośrednika, mającego je uwiarygodnić. A jest nim nie jakiś władca ani też jakiś anioł czy archanioł, lecz Jego Syn jedyny. W Nim Bóg ukazał i dał nam drogę, którą chce nas prowadzić do przyrzeczonego nam celu. Nie wystarczyło Bogu, że Jego Syn ukazał drogę, ale Jego samego drogą uczynił, abyś nią szedł, a On cię prowadził i wiódł przez siebie.
Tak więc Jednorodzony Syn Boży miał przyjść pomiędzy ludzi, stać się człowiekiem i jako taki umrzeć, zmartwychwstać, wstąpić do nieba, zasiąść po prawicy Ojca i w ten sposób spełnić wobec narodów wszystkie swoje obietnice. Ale po ich spełnieniu jeszcze to uczyni, co również zapowiedział, że przyjdzie ponownie, by zażądać rachunku ze swoich darów i oddzielić zasługujących na gniew od objętych zmiłowaniem; aby oddać bezbożnym to, na co zasłużyli, a sprawiedliwym to, co im obiecał.
Trzeba było, aby to wszystko zostało zapowiedziane i ogłoszone, zanim nastąpi. Zapowiedziane jako mające się spełnić, by nie przeraziło, przychodząc niespodziewanie, lecz by uwierzono i wyczekiwano.

Wszechmogący Boże, Ty nam nakazujesz przygotować drogę Chrystusowi Panu, spraw łaskawie, abyśmy oczekując na przybycie niebieskiego Lekarza, * nie poddawali się żadnej duchowej słabości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 15 gru 2025, 14:58

Kazanie św. Piotra Chryzologa, biskupa
(Kazanie 147)

Miłość pragnie oglądać Boga


Bóg spojrzał na świat wstrząsany lękiem i natychmiast zadziałał: z miłością pociąga go ku sobie, wzywa swą łaską, trzyma umiłowaniem i przywiązuje uczuciem.
A więc ziemię pogrążoną w nieprawościach karze i obmywa wodami potopu, Noego nazywa ojcem nowego wieku, przemawia do niego serdecznie, dopuszcza go do przyjaźni ze sobą, łaskawie poucza o tym, co ma czynić, i pełen dobroci pociesza co do przyszłości. Bóg nie tylko to mu nakazał, ale i współdziałając z Noem, zamknął w arce potomstwo całego świata. Miłość płynąca z przestawania z Bogiem miała przezwyciężyć bojaźń sługi względem Pana, a wspólna troska zachować to, co ocalił wspólny wysiłek.
Następnie Bóg powołuje Abrahama spośród pogan, nadaje mu imię, czyni go ojcem wierzących, towarzyszy mu w drodze i zachowuje wśród obcych, wzbogaca go posiadłościami, wynosi zwycięstwami, zobowiązuje się uczynionymi mu obietnicami, uwalnia od przeciwności, wyróżnia, przybywając doń w gościnę, wsławia nie oczekiwanym już potomkiem. Pan obsypał Abrahama tyloma darami, aby pociągnięty tak wielką słodyczą Bożej miłości, nauczył się Boga kochać, a nie lękać, czcić Go w miłości, a nie w bojaźni.
Potem Bóg uciekającego Jakuba pociesza we śnie, powracającego nakłania do walki i z nim się mocuje, aby miłował Tego, który się z nim zmagał, a nie lękał się Go.
Również i do Mojżesza Pan się odzywa i rozmawia z nim jak miłujący ojciec, i powołuje go na wyswobodziciela swego ludu.
Wszystkie wspomniane tu sprawy rozpaliły w sercach ludzkich płomień miłości Bożej i upoiły ich uczucia tą miłością, która była dla nich jakby otwartą raną ducha, dzięki czemu zapragnęli ujrzeć Boga oczyma ciała.
Cały świat nie ogarnie Boga, a jakżeby mogło ogarnąć Go niezdolne wejrzenie ludzkie? Ale prawo miłości nie patrzy na to, co będzie, ani na to, co powinno lub co mogłoby być. Miłość nie jest wyrachowana, nie rozumuje, nie zna miary. Miłość nie zniechęca się niemożliwością ani nie słabnie w przeciwnościach.
Miłość spala człowieka, jeśli nie pochwyci on upragnionego celu, i dlatego idzie on za jej porywem, a nie tam, gdzie powinien. Miłość rodzi pragnienie, rozpala się pożądaniem i namiętnie zmierza ku temu, czego jeszcze nie posiada. I cóż więcej można dodać?
Miłość musi ujrzeć to, co miłuje, dlatego święci za nic poczytywali sobie swoje zasługi, gdyby nie mieli oglądać Pana. Tak więc miłość spragniona oglądania Boga, chociaż nie rozumuje, to jednak kieruje się ku Bogu.
Dlatego Mojżesz ośmielił się powiedzieć do Pana: "Jeśli więc znalazłem łaskę w Twoich oczach, ukaż mi swoje oblicze". Dlatego też inny jeszcze sługa Pana powiedział: "Okaż Twe oblicze". Podobnie i poganie, mimo że błądzili, to jednak rzeźbili posągi bóstw, ponieważ pragnęli mieć przed oczyma to, co czcili.

Panie, pobudź nasze serca do przygotowania dróg Twojemu Jednorodzonemu Synowi, abyśmy dzięki Jego przyjściu * mogli Ci służyć w duchowej czystości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 15 gru 2025, 15:02

Z traktatu św. Ireneusza, biskupa, Przeciw herezjom
(księga 5, z rozdz. 19, 20 i 21)

Ewa i Maryja


Pan miał się ukazać i przyjść do swojej własności; miał być noszony przez Tę, którą sam nosi. Przez posłuszeństwo okazane na drzewie krzyża miał naprawić nieposłuszeństwo okazane w raju przy drzewie. W ten sposób miał naprawić odstępstwo Ewy, dziewicy przeznaczonej już dla męża, a która, zwiedziona, przewrotnie się sprzeniewierzyła. Tę prawdę anioł wieści Maryi, Dziewicy już poślubionej mężowi.
Ewę uwiodła mowa anioła: odwróciła się od Boga i przeciwstawiła Jego słowu. Maryję pouczyło zwiastowanie anielskie i poczęła Boga, posłuszna Jego słowu. Jedna została nakłoniona do nieposłuszeństwa, druga zaś do posłuszeństwa, i w ten sposób Dziewica Maryja stała się orędowniczką dziewicy Ewy.
Chrystus wszystko zebrał w sobie i w sobie dokonał: wystąpił do boju z naszym przeciwnikiem, obalił tego, który na początku w Adamie wziął wszystkich w niewolę, i zmiażdżył mu głowę. Czytamy bowiem w Księdze Rodzaju, iż Bóg powiedział do węża: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę".
Albowiem stosownie do tego, co było powiedziane, z niewiasty dziewicy miał się narodzić na podobieństwo Adama Ten, któremu było przeznaczone zmiażdżyć głowę węża. Jest On tym Potomkiem, o którym mówi Apostoł w Liście do Galatów: "Prawo zostało dodane ze względu na wykroczenia, aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy".
Jeszcze jaśniej jest to powiedziane w innym miejscu tego samego listu: "Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty". Było to bowiem sprawiedliwe, aby wróg został zwyciężony przez zrodzonego z niewiasty, gdyż przez niewiastę od początku zdobył władzę nad człowiekiem i stał się nieprzyjacielem człowieka.
Dlatego też i Pan nazywa siebie Synem Człowieczym, bo w sobie zawarł owego pierwszego człowieka, z którego przez niewiastę wywodzi się jego potomstwo. I tak jak przez upadek człowieka cały ród ludzki pogrążył się w śmierci, tak teraz przez zwycięstwo Człowieka wynurzamy się ku życiu.

Wszechmogący Boże, pomóż swemu ludowi z wielką czujnością oczekiwać przyjścia Twojego Syna, abyśmy wierni pouczeniom Zbawiciela, * spieszyli na spotkanie z Nim ze światłem wiary i miłości. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 15 gru 2025, 15:09

Kazanie bł. Izaaka, opata klasztoru Stella
(Kazanie 51)

Maryja i Kościół


Syn Boży jest pierworodnym między wielu braćmi. Z natury jest On Synem jedynym, jednakże przez łaskę pozyskał sobie wielu braci, którzy z Nim stanowią jedno. Albowiem tym, którzy Go przyjmują, "dał moc, aby się stali synami Bożymi".
Syn Boży stał się synem człowieczym i wielu uczynił synami Boga. Pozyskał sobie wielu, ale oni przez Jego moc i miłość stali się jednym. Jako ludzie z ludzi się wywodzący, są wielością, lecz odrodzeni w Bogu, jedno z Nim stanowią.
Bo jeden jest tylko Chrystus, cały i jedyny; Chrystus głowa i ciało. Jedyny - Syn jedynego Boga w niebie i jednej Matki na ziemi. I wielu jest synów, a jednak jeden Syn. Głowa i członki są jednym Synem i wielu synami. Podobnie Maryja i Kościół: jedna Matka i wiele matek; jedna Dziewica i wiele dziewic.
Maryja jest Matką i Kościół jest matką. Maryja Dziewicą i Kościół dziewicą. Maryja i Kościół z jednego Ducha poczynają w czystości i Bogu Ojcu synów wydają bez grzechu. Maryja porodziła Tego, który jest Głową Ciała i jest bez grzechu. Kościół przez odpuszczenie grzechów wydaje dla Głowy jej Ciało. Maryja jest Matką, jest nią i Kościół; lecz ani Ona bez niego, ani on bez Niej nie rodzą całego Chrystusa. Stąd też natchnione wypowiedzi Pisma świętego odnoszące się ogólnie do matki-dziewicy, czyli do Kościoła, odnoszą się również i do osoby Maryi Dziewicy; te zaś, które mówią o Maryi, Dziewicy i Matce, rozumie się w ogólności o dziewiczej matce - Kościele. W wypowiedziach Pisma oba te znaczenia przenikają się wzajemnie, tak że prawie bez różnicy to, co powiedziano o Matce Bożej, odnosi się też do Kościoła i na odwrót.
Podobnie i każda dusza wierna jest oblubienicą Słowa i matką Chrystusa, Jego córką i siostrą, jest dziewicza i płodna. Ten, który jest Mądrością Boga i Słowem Ojca, tak się wyraża o Kościele, a w szczególny sposób o Maryi, tak też mówi o każdej wiernej duszy.
Jest też powiedziane: "W dziedzictwie Pana zamieszkam". Dziedzictwem Pana jest Kościół, w szczególny sposób Maryja, ale także i każda dusza wierna. W świątyni łona Maryi Chrystus przebywał przez dziewięć miesięcy, w tej świątyni, jaką jest wierzący Kościół, trwa aż do skończenia świata, ale w świątyni duszy, przez poznanie i miłość, trwać będzie po wieki wieków.

Wszechmogący Boże, niech w naszych sercach zajaśnieje blask Twojej chwały i rozproszy ciemności grzechu, * aby w chwili przyjścia Twojego Syna okazało się, że jesteśmy dziećmi światłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 15 gru 2025, 15:13

Kazanie św. Augustyna, biskupa
(Kazanie 293, 3)

Jan jest głosem, Chrystus Słowem


Jan jest głosem, ale "na początku było Słowo", czyli Pan. Jan był głosem tylko do czasu, Chrystus jest Słowem odwiecznym.
Czym jest głos bez słowa? Jest pustym dźwiękiem, który niczego nie oznacza. Głos bez słowa dźwięczy w uchu, ale sercu nie przynosi pożytku.
Rozważmy, w jakim porządku dochodzi do wzbogacenia serca. Gdy myślę o tym, co mam powiedzieć, wtedy słowo rodzi się w moim sercu; a jeśli chcę ci coś powiedzieć, staram się wzbudzić w twoim sercu to, co już istnieje w moim.
W tym celu posługuję się głosem i mówię do ciebie, aby słowo, które jest we mnie, mogło dotrzeć do ciebie i przeniknąć do twojego serca. Dźwięk głosu pozwala ci zrozumieć słowo. Ten dźwięk mija, ale słowo przezeń niesione dotarło do twojego serca, a równocześnie pozostaje i w moim sercu.
Czyż ten dźwięk niosący słowo nie przypomina ci sam przez się, że "trzeba, by On wzrastał, a ja żebym się umniejszał"? Dźwięk głosu spełnił swoje zadanie i przebrzmiał, jakby mówiąc w ten sposób: "Ta moja radość doszła do szczytu". Trzymajmy się słowa, nie dajmy, aby się ono zagubiło, gdy już poczęło się w tajnikach naszego serca.
Czy chcesz stwierdzić, że głos przechodzi, a Słowo Boga trwa? Gdzież jest teraz chrzest Jana? Jan go udzielał i przeminął, teraz zaś przyjmuje się chrzest Chrystusa. My wszyscy wierzymy w Chrystusa, wyczekujemy zbawienia w Chrystusie, a o tym powiedział nam głos.
Trudno jest odróżnić głos od słowa, toteż Jana uważano za Chrystusa. Głos utożsamiano ze słowem. Ale Jan wyznał, że jest tylko głosem, i nie chciał uchodzić za tego, którym nie był. Rzekł więc: "Nie jestem Mesjaszem ani Eliaszem, ani prorokiem". Wtedy zapytano go: "Kim więc jesteś?" I odpowiedział: "Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę dla Pana". Głos wołającego na pustyni, głos przerywający milczenie, by prostować drogę Panu. To znaczy: mój głos rozlega się po to, aby wprowadzić Pana do waszych serc; lecz jeśli nie naprostujecie drogi dla Niego, to nie przyjdzie On tam, dokąd chcę Go wprowadzić.
Cóż jednak oznacza prostować drogę? Modlić się gorąco. Co oznacza prostować drogę? Uniżyć się. Patrzcie na przykład dany wam przez Jana Chrzciciela. Ludzie uważają go za Mesjasza, ale on nie ukrywa, że Nim nie jest, i nie karmi swojej próżności błędnym mniemaniem ludzi.
Gdyby powiedział: Jestem Mesjaszem, jakże łatwo by mu uwierzono, skoro brano go za Mesjasza, zanim jeszcze wypowiedział się na ten temat. Ale on się tego wystrzega, mówi, kim jest, uniża się i nie równa z Chrystusem. Wie, skąd płynie dla niego zbawienie; rozumie, że jest tylko lampą, która płonie i świeci, i lęka się, aby nie zgasił jej podmuch pychy.

Boże, Ty widzisz, z jaką wiarą oczekujemy świąt Narodzenia Pańskiego, spraw, abyśmy przygotowali swoje serca * i z radością mogli obchodzić wielką tajemnicę naszego zbawienia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 15 gru 2025, 15:18

Z traktatu Wilhelma, opata klasztoru św. Teodoryka, O kontemplacji Boga
(nr 9-11)

On pierwszy nas umiłował


Ty jeden prawdziwie jesteś Panem. Twoje panowanie nad nami to zbawienie, które nam dajesz, a nasza służba Tobie - to zbawienie otrzymane od Ciebie.
Od Ciebie, Panie, przychodzi zbawienie, bo Ty jesteś zbawieniem, a Twoje błogosławieństwo pozostaje nad ludem Twoim. Zbawienie zaś polega na tym, że dałeś nam miłować Ciebie i że my jesteśmy miłowani przez Ciebie.
Dlatego też, Panie, zechciałeś, by Syn prawicy Twojej, Syn Człowieczy, któregoś utwierdził dla siebie, był nazwany Jezusem, czyli Zbawicielem, "On bowiem miał zbawić swój lud od jego grzechów" i "nie ma w żadnym innym zbawienia". On sam pokazał, jak Go miłować, bo pierwszy nas umiłował, i to aż do śmierci krzyżowej; a tym miłowaniem wzniecił w nas miłość ku Sobie, bo przecież On pierwszy do końca nas umiłował.
Zaiste, tak jest: Ty pierwszy nas umiłowałeś, abyśmy mogli Ciebie miłować. Ty nie potrzebujesz naszej miłości, ale to my, bez Twojej miłości w sobie, nie mogliśmy być tym, ku czemu nas stworzyłeś.
A przeto wielokrotnie i na różne sposoby przemawiałeś do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówiłeś do nas przez Syna, który jest Twoim Słowem, przez które powstały niebiosa, a wszelka ich moc przez tchnienie ust Jego.
Twoja mowa skierowana do nas w Twoim Synu - to jawne ukazanie nam, jakby w słońcu, jak bardzo i jakim sposobem nas umiłowałeś: nie oszczędziłeś własnego Syna, ale wydałeś Go za nas wszystkich. On także nas umiłował i wydał samego siebie za nas.
Takie jest Słowo Twoje, Panie, Słowo wszechmocne, które zstąpiło z królewskiej stolicy, gdy głęboka cisza ogarniała wszystko, to znaczy pogrążała świat w głębinach błędu; wtedy przybyło Ono na ziemię jak srogi wojownik gromiący błędy i słodki dawca miłości.
A wszystko, co uczynił, wszystko, co wypowiedział na ziemi, aż do znoszenia zniewag, oplwania, spoliczkowania, ukrzyżowania i złożenia w grobie, to wszystko było Twoim słowem do nas w Synu, było miłością naszej miłości i w nas wzbudzało miłość.
Wiedziałeś bowiem, Boże i Stwórco, że w duszach ludzkich nie można tego uczucia wymusić, ale można je wzniecić. Bo tam, gdzie jest przymus, tam nie ma wolności, a gdy nie stanie wolności, nie ma też i sprawiedliwości.
Zechciałeś więc, byśmy Ciebie miłowali; my, dla których nie było zbawienia jak tylko przez umiłowanie Ciebie. A nie mogliśmy Cię miłować, nie mając w sobie Twej miłości. A więc, o Panie, za Apostołem Twej miłości i my powtarzamy: Ty pierwszy nas umiłowałeś; Ty pierwszy miłujesz tych, którzy Ciebie miłują.
My zaś miłujemy tym uczuciem miłości, które nam zaszczepiłeś. A Twoja miłość, o Ty, który sam jeden jesteś dobry i zarazem najwyższym dobrem, to dobroć Twoja - Duch Święty pochodzący od Ojca i Syna. Od początków stworzenia unosił się On nad wodami, czyli nad niestałymi umysłami synów ludzkich, dając się wszystkim, wszystko pociągając ku sobie, swoim tchnieniem dając natchnienie, powstrzymując, co szkodliwe, a dając, co pożyteczne, łącząc Boga z nami, a nas z Bogiem.

Prosimy Cię, Panie, w miłosierdziu swoim usłysz naszą modlitwę * i rozjaśnij ciemności naszego serca blaskiem przyjścia Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 22 gru 2025, 21:00

Z dzieła O naśladowaniu Chrystusa
(księga 2, rozdz. 2-3)

Pokora i pokój


Niewiele zważaj na to, kto jest za tobą lub przeciw tobie, lecz tak postępuj i o to się staraj, aby Bóg był z tobą we wszystkim, co czynisz.
Miej spokojne sumienie, a Bóg będzie twoim obrońcą. Kogo bowiem Bóg zechce wspierać, temu niczyja przewrotność nie zdoła zaszkodzić. Jeżeli umiesz milczeć i cierpieć, bez wątpienia doczekasz się pomocy Pana. On zna czas i sposób wybawienia cię, dlatego powinieneś zdać się na Niego. Boska to rzecz wspierać i wyzwalać z wszelkiego zawstydzenia. Do zachowania większej pokory bardzo często pomaga to, że inni znają i ganią nasze błędy. Ale kiedy człowiek z powodu tych błędów się upokarza, wtedy łatwo innych sobie jedna i łatwo zadość czyni zagniewanym na siebie.
Bóg pokornego broni i wyzwala, pokornego miłuje i pociesza, ku pokornemu się schyla, pokornego obdarza wielką łaską, a po uniżeniu wynosi do chwały. Pokornemu objawia swoje tajemnice, łagodnie do siebie pociąga i wzywa. Pokorny, doznawszy upokorzenia, dość łatwo zachowuje pokój, bo opiera się na Bogu, a nie na świecie.
Nie sądź, że nieco postąpiłeś w dobrym, jeżeli się nie uważasz za najniższego ze wszystkich. Najpierw sam siebie utrzymaj w pokoju, a wtedy będziesz mógł uspokajać innych. Człowiek pełen pokoju jest bardziej przydatny niż człowiek bardzo uczony. Człowiek ogarnięty namiętnościami nawet dobro ku złemu obraca i łatwiej zawierzy temu, co złe. Ale człowiek dobry i pokój czyniący wszystko na dobre obraca.
Człowiek ugruntowany w pokoju nikogo nie posądza, ten zaś, kto jest niezadowolony i niespokojny, jest miotany różnymi podejrzeniami. Sam nie zazna spokoju i drugim spokoju nie da. Często mówi o tym, czego mówić nie powinien, a nie czyni tego, co by mu należało czynić. Patrzy na to, co drudzy powinni czynić, a zaniedbuje to, co sam powinien zrobić.
A więc najpierw troszcz się gorliwie o samego siebie, a wtedy będziesz mógł rozciągnąć gorliwość i na swego bliźniego. Dobrze umiesz tłumaczyć i upiększać swoje postępowanie, a nie chcesz przyjąć cudzego usprawiedliwiania się. Słuszniej byłoby winić samego siebie, a uniewinniać swojego brata. Jeżeli chcesz, aby ciebie znoszono, znoś i ty innych.

Boże, Ty w Chrystusie uczyniłeś nas nowym stworzeniem, wejrzyj łaskawie na dzieło swojego miłosierdzia * i przez przyjście Twojego Syna oczyść nas z wszelkiej skazy grzechu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 22 gru 2025, 21:05

Z listów św. Leona Wielkiego, papieża
(List 31, 2-3)

Sakrament naszego pojednania


Na nic się nie zda twierdzić, że Pan nasz, Syn błogosławionej Dziewicy Maryi, jest rzeczywiście i w pełni człowiekiem, jeśli nie wierzy się temu, co o Jego ludzkim pochodzeniu głosi Ewangelia.
Tak bowiem czytamy w Ewangelii: "Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama". Ten rodowód prowadzi poprzez następujące po sobie pokolenia aż do Józefa, któremu była zaślubiona Matka Pana.
Łukasz zaś na odwrót wylicza pokolenia w porządku wstępującym, powracając tym samym do praojca ludzi; chce bowiem wykazać, że pierwszy i ostatni Adam mają tę samą naturę.
Wszechmogący Syn Boży mógł oczywiście ukazać się ludziom w postaci tylko podobnej do ludzkiej, aby ich pouczyć i przynieść im usprawiedliwienie, tak jak ukazywał się patriarchom i prorokom, gdy na przykład mocował się z Jakubem, rozmawiał i nie odrzucił przyjęcia gościny oraz spożył zaofiarowany Mu posiłek.
Lecz to wszystko było tylko obrazem wskazującym na tego Człowieka, który miał się wywodzić z pnia poprzedzających Go pokoleń przodków i wziąć od nich rzeczywistość ludzkiej natury. Jego tajemnica była w ten sposób ukazywana poprzez osłonę znaków.
Jednakże sama istota sakramentu naszego pojednania, postanowionego przed początkiem czasu, nie była jeszcze urzeczywistniona przez jakiekolwiek obrazy, ponieważ Duch Święty nie zstąpił jeszcze na Dziewicę i jeszcze nie osłoniła Ją moc Najwyższego. A miało się to stać, aby Mądrość mogła sobie wznieść mieszkanie w Jej niepokalanym łonie i Słowo mogło stać się ciałem. Wtedy to postać Boga i postać sługi miały się zjednoczyć w jednej osobie, a Stwórca czasów miał się narodzić w czasie.
Gdyby bowiem ten nowy Człowiek, zrodzony "w ciele podobnym do ciała grzesznego", nie przyjął naszego stanu i będąc jednej natury z Ojcem, nie raczyłby się On stać i jednej natury z Matką, nie przyjąłby jej też w siebie jako jedyny wolny od grzechu. A wtedy wszyscy ludzie pozostawaliby nadal w niewoli szatana i nie moglibyśmy korzystać z tego pełnego chwały zwycięstwa, gdyby odniósł je ktoś, kto nie należy do ludzkiego plemienia.
Jednakże dzięki temu cudownemu uczestnictwu Chrystusa w ludzkiej naturze zajaśniał nam sakrament naszego odrodzenia, albowiem ten sam Duch, za którego przyczyną Chrystus został poczęty i zrodzony, jest u początków naszego ponownego narodzenia się, tym razem narodzenia się z Ducha.
Dlatego o tych, którzy uwierzyli, święty Jan mówi, że "ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili".

Boże, Stwórco i Odkupicielu człowieka, z Twojego postanowienia odwieczne Słowo stało się ciałem w łonie Maryi Dziewicy, wysłuchaj łaskawie nasze pokorne prośby, * aby Twój Syn przez przyjęcie ludzkiej natury obdarzył nas swoim Boskim życiem. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 22 gru 2025, 21:17

Z Listu do Diogneta
(rozdz. 8, 5 - 9, 6)

Bóg objawił swoją miłość przez Syna


Żaden człowiek nie widział ani nie poznał Boga, dopóki On sam nie objawił się ludziom przez wiarę, bo tylko ona jest zdolna Go ujrzeć. Ten Bóg, Pan i Stwórca wszechrzeczy, który wszystko powołał do istnienia i swoim rozkazem wszystko urządził, jest zarówno życzliwy ludziom, jak i cierpliwy. Taki był zawsze, taki jest i taki będzie: łaskawy, dobry, łagodny, prawdomówny i niezrównany w dobroci. Powziąwszy wielki i niepojęty zamysł zbawienia ludzkości, przekazał go tylko własnemu Synowi.
Nic więc dziwnego, że dopóki trzymał w tajemnicy to pełne mądrości postanowienie, wydawało się nam, że Go zupełnie nie obchodzimy, że jest On wobec nas całkowicie obojętny. Dopiero gdy postanowił za pośrednictwem tegoż umiłowanego Syna urzeczywistnić swój zamiar powzięty od początku, wtedy odsłonił przed nami i ujawnił całą prawdę; a wraz z tym objawieniem dał nam od razu wszystko: i uczestnictwo w Jego darach, i wiedzę, i zrozumienie. Któż z nas mógł się spodziewać czegoś podobnego?
Ułożywszy to wszystko ze swym Synem, aż do właściwej chwili nic nie mówił na nasze uleganie złym popędom, namiętnościom i pożądaniom. Nie cieszyły Go nasze grzechy, ale cierpliwie je znosił; nie patrzył obojętnie na tak długi stan naszej nieprawości, ale wprost przeciwnie, przygotowywał obecny stan usprawiedliwienia. Przedtem trzeba nam było doświadczyć, że sami przez się nie jesteśmy godni życia, byśmy teraz tym jaśniej uświadamiali sobie, że o własnych siłach nie potrafimy wejść do królestwa Bożego, i tym lepiej zdawali sobie obecnie sprawę, iż tylko moc Boska zdolna jest nas do niego wprowadzić.
Wreszcie wypełniła się miara naszych niegodziwości: stało się pewne, że zasługujemy jedynie na karę i śmierć, ale wraz z tym nadeszła chwila wyznaczona przez Boga na objawienie Jego dobroci i mocy. I oto On, w niezmiernej swojej miłości, nie tylko nie rozgniewał się na nas, nie odtrącił nas od siebie, nie wypomniał nam naszej złości, lecz przeciwnie - odniósł się do nas z taką cierpliwością i wyrozumiałością, że w swym miłosierdziu sam przyjął na siebie nasze grzechy, a jako okup za nas oddał własnego Syna: świętego za niegodziwych, nieśmiertelnego za śmiertelnych. Cóż bowiem innego mogło zakryć nasze grzechy, jeśli nie Jego sprawiedliwość? W kimże innym mogliśmy zostać usprawiedliwieni, jak nie w jedynym Synu Bożym?
O jakaż to pełna słodyczy wymiana, co za niezbadane wyroki, jakież nieoczekiwane dobrodziejstwo! Jeden Sprawiedliwy zakrywa mnóstwo nieprawości, sprawiedliwość Jednego usprawiedliwia rzesze grzeszników!

Wszechmogący Boże, od dawna przygniata nas jarzmo grzechu, * spraw, aby nas wyzwoliło upragnione nowe narodzenie Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Re: Teksty na czas Adwentu

Postprzez Benedykt Orański » 22 gru 2025, 21:21

Z traktatu św. Ireneusza, biskupa, Przeciw herezjom
(księga 3, rozdz. 20, 2-3)

Ekonomia zbawczego Wcielenia


Chlubą człowieka jest Bóg, ale odbiorcą działania Bożego, całej Jego mądrości i mocy, jest człowiek. I tak jak lekarz daje się poznać w swoim działaniu na chorego, tak też i Bóg objawia się ludziom. Dlatego św. Paweł mówi: "Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie". Paweł powiedział to o człowieku, który był nieposłuszny Bogu i została mu odebrana nieśmiertelność. Ale ten sam człowiek dostąpił miłosierdzia i przez Syna Bożego, i dzięki Niemu otrzymał przybrane synostwo.
Kiedy człowiek nie poddaje się pysze lub próżności, lecz widzi w prawdzie całe stworzenie oraz jego Stwórcę, Boga niezmiernej potęgi, który wszystkiemu daje istnienie; kiedy ten człowiek trwa w miłości Bożej, jest Mu poddany i składa Mu dzięki, to Pan udzieli mu jeszcze większej chwały i wywyższy go, upodabniając do Tego, który umarł za ludzi.
Chrystus stał się człowiekiem "w ciele podobnym do ciała grzesznego", aby wydać wyrok potępiający na grzech i w ten sposób wyrzucić go z ciała. A przez to Chrystus wezwał człowieka do stania się Jemu podobnym i wskazał mu jako zadanie "być naśladowcą" Boga. Poddał go też Ojcowskiej władzy, aby ujrzał Boga, i dał mu moc uchwycenia Ojca. Uczynił to Ten, który jest Słowem Boga, który zamieszkał w człowieku i stał się "Synem Człowieczym", aby przysposobić człowieka do przyjęcia Boga, a Bogu dać możność zamieszkania w człowieku, stosownie do tego, co spodobało się Ojcu.
Dlatego też "znak" naszego zbawienia, Emmanuel zrodzony z Dziewicy, został dany przez samego Pana, albowiem On sam był Tym, "który zbawił ludzi", bo sami z siebie nie mogli się zbawić.
O tej niemocy człowieka mówi Paweł: "Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro". W ten sposób Apostoł dowodzi, że dobro naszego zbawienia nie pochodzi od nas, lecz od Boga. I jeszcze tak mówi: "Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku tej śmierci?" A następnie wskazuje na Tego, który wyzwala: "Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa".
To samo czytamy w proroctwie Izajasza: "Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie omdlałe kolana! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; odpłata Boża przychodzi, On sam przychodzi, aby was zbawić". Bo nie my sami się zbawiamy, ale Bóg nas ratuje i zbawia.

Boże, Ty przez narodzenie Jezusa z Najświętszej Maryi Dziewicy objawiłeś światu blask swojej chwały, spraw, abyśmy tę wzniosłą tajemnicę Wcielenia wyznawali z niewzruszoną wiarą * i nieustannie ją sławili z pełnym miłości oddaniem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau
Herbu Pilawa
Książe Siewierski
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Kanclerz Wielki
Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim





Avatar użytkownika
Biskup KŚ
Biskup KŚ
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 26 lis 2024, 20:51
Lokalizacja: Chełmża
Medale: 6
Order Świętego Stanisława (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON VI (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

Poprzednia stronaNastępna strona

kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Pałac Prymasowski

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość