Wasza Królewska Mość!
Ośmielam się niniejszym z pokorną, acz wielce dla mnie ważną prośbą przed majestat Waszej Królewskiej Mości wystąpić. Minęły już przeszło dwa tygodnie, odkąd los — a może i Opatrzność — przywiódł Jakuba Borutę do Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Przez ten czas próżnować się nie godziło: na Litwie osiadłem, do stanu duchownego przyjęty zostałem, święcenia prezbiterskie otrzymałem, a następnie powierzono mi pieczę nad parafią Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie. I postów żem już więcej niźli dwadzieścia pozostawił, tedy — jeśli dobrze prawa i zwyczaje Rzeczypospolitej pojmuję — wymagania ku otrzymaniu skartabellatu spełniłem.
Przeto zwracam się do Waszej Królewskiej Mości z prośbą, aby raczył łaskawym okiem spojrzeć na dotychczasową moją służbę i, jeśli żadnej przeszkody nie masz, Jakuba Borutę do stanu szlacheckiego przez skartabellat przypuścić. Nie dla próżnej chluby o to proszę, ni dla możności dopisania sobie kolejnego tytułu pod nazwiskiem. Rzeczpospolita stała mi się bowiem miejscem, w którym zamierzam pozostać, służyć Kościołowi i Litwie, a w miarę sił również całemu wspólnemu państwu.
A skoro już Boruta plebanem został, po Wilnie konno jeździ, księgi prowadzi, kazania prawi i nawet z parafialnymi kurami przyszło mu się mierzyć, tedy pomyślałem, iż pora może i szablę szlachecką obok sutanny zawiesić.
Jeśli tedy Wasza Królewska Mość uzna mnie godnym tej łaski, przyjmę ją z wdzięcznością i zobowiązaniem, aby dobrego imienia stanu szlacheckiego nie splamić.
Chciałbym osiąść w majątku Wsielub w Wielkim Księstwie Litewskim, a mój herb zwałby się Jastrzębiec Wileński.

Bóg zachowaj Waszą Królewską Mość i Najjaśniejszą Rzeczpospolitą!
Waszej Królewskiej Mości wierny sługa i poddany
† ks. Jakub Boruta
Proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie
Diecezja Wileńska
Soli Deo
Ośmielam się niniejszym z pokorną, acz wielce dla mnie ważną prośbą przed majestat Waszej Królewskiej Mości wystąpić. Minęły już przeszło dwa tygodnie, odkąd los — a może i Opatrzność — przywiódł Jakuba Borutę do Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Przez ten czas próżnować się nie godziło: na Litwie osiadłem, do stanu duchownego przyjęty zostałem, święcenia prezbiterskie otrzymałem, a następnie powierzono mi pieczę nad parafią Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie. I postów żem już więcej niźli dwadzieścia pozostawił, tedy — jeśli dobrze prawa i zwyczaje Rzeczypospolitej pojmuję — wymagania ku otrzymaniu skartabellatu spełniłem.
Przeto zwracam się do Waszej Królewskiej Mości z prośbą, aby raczył łaskawym okiem spojrzeć na dotychczasową moją służbę i, jeśli żadnej przeszkody nie masz, Jakuba Borutę do stanu szlacheckiego przez skartabellat przypuścić. Nie dla próżnej chluby o to proszę, ni dla możności dopisania sobie kolejnego tytułu pod nazwiskiem. Rzeczpospolita stała mi się bowiem miejscem, w którym zamierzam pozostać, służyć Kościołowi i Litwie, a w miarę sił również całemu wspólnemu państwu.
A skoro już Boruta plebanem został, po Wilnie konno jeździ, księgi prowadzi, kazania prawi i nawet z parafialnymi kurami przyszło mu się mierzyć, tedy pomyślałem, iż pora może i szablę szlachecką obok sutanny zawiesić.
Chciałbym osiąść w majątku Wsielub w Wielkim Księstwie Litewskim, a mój herb zwałby się Jastrzębiec Wileński.

Bóg zachowaj Waszą Królewską Mość i Najjaśniejszą Rzeczpospolitą!
Waszej Królewskiej Mości wierny sługa i poddany
† ks. Jakub Boruta
Proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie
Diecezja Wileńska
Soli Deo






