Wojsko rzeczypospolitej

Wojsko rzeczypospolitej

Postprzez Krzysztof Kozłowski » 08 mar 2011, 23:42

Warto by może i porozmawiać o jednostkach wojskowych. Ja z uwielbieniem zawsze wspominam Lisowczyków których oceniam wyjątkowo z racji iż były to pierwsze polskie oddziały szybkiego reagowania - tacy XVII wieczni komandosi.
Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec

"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczpospolitą.



Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Dołączył(a): 07 mar 2011, 01:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Skype: thenotep77

Re: Wojsko rzeczypospolitej

Postprzez Henryk Horoch » 11 mar 2011, 20:55

Owszem, była to formacja wyjątkowa, mająca niemałe zasługi ale i wielce kontrowersyjna.

Lisowczycy
To oddział lekkiej jazdy polskiej sformowany w 1615 roku, pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 1609-1618. Od 1615 dowodzeni przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego, przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Rosji, rozbijając w grudniu 1617 pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Lisowczycy specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana jazda. Wyróżniali się umiejętnościami i dzielnością, ale także okrucieństwem i zamiłowaniem do rabunku, który niejako został zapisany w zasadach działania tej formacji. Celem utworzenia oddziałów było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Dlatego Lisowczyków werbowano, zapewniając im swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Lisowczycy, podobnie jak jazda zaciągu narodowego, dzielili się na towarzyszy, pocztowych (czyli pacholików) oraz czeladź (ciurów). Nie nosili zbroi. Ich bronią zaczepną były: pistolety, bandolety lub karabiny, łuki, szable, koncerze i pałasze. Lisowczycy odznaczyli się w trakcie kampanii moskiewskiej w 1610 roku oraz w walkach przeciwko Turkom w latach 1620-1621. Najdalszy zasięg ich działań obejmował tereny od Renu po Morze Białe. Ich łupieżczość spowodowała m.in obłożenie tej formacji klątwą (która jednak po pewnym czasie została zdjęta). Od roku 1619, stacjonujący w okolicach Kowna lisowczycy, oddani zostali przez króla Zygmunta III do dyspozycji Ferdynanda II. Lisowczycy pod dowództwem Walentego Rogowskiego walczyli w wojnie trzydziestoletniej w Siedmiogrodzie przeciwko Jerzemu Rakoczemu, którego pokonali w bitwie pod Humiennem. Część pułku z pułkownikiem Rogowskim postanowiła wrócić do Polski (zatrzymali się na Słowacji dając się we znaki mieszkańcom), pozostali towarzysze pod wodzą Jarosza Kleczkowskiego zdecydowali się na przejście na służbę cesarską, w której pozostali przez kilka następnych lat. Po śmierci Kleczkowskiego 4 marca 1620 roku pod Krems, pułkownikiem Lisowczyków został Stanisław Rusinowski, pod którego rozkazami walczyli w bitwie pod Białą Górą 8 listopada 1620 roku, w której zdobyli 20 chorągwi pułkowych. 7 maja 1621 cesarz wypłacił zaległy żołd i zwolnił od służby uciążliwych z powodu grabieży lisowczyków. Część towarzyszy przeszła na służbę księcia bawarskiego Maksymiliana, inni wrócili do Polski. Podczas wojny ze Szwecją w latach 1626-1629 walczyli na terenie Prus Królewskich. Po powrocie do kraju dali się we znaki ludności cywilnej. Splądrowali i puścili z dymem Radomsko. Zostali potępieni w uchwałach sejmowych i rozwiązani około 1636 roku.

Obrazek

Jak z tego widać była to formacja która istniała zaledwie 21 lat. W swoim początkowym okresie istnienia okryła się ogromnym uznaniem i chwałą działając na terytorium wroga wypełniała rolę którą jej przypisano. Jednak po powrocie do kraju nie została objęta wypłatą stałego żołdu i nie zmieniła swego sposobu działania i funkcjonowania. Lisowczycy zaczęli paląc, rabować i grabić wsie i miasta we własnym kraju, co okryło ich hańbą. Formacja działająca na zasadach przyjętych przez Lisowczyków w warunkach pokojowych na terytorium własnego kraju nie miała racji bytu i możności przetrwania.
(-) gen. płk. Henryk książę Horoch



Avatar użytkownika
Hetman Wielki
Hetman Wielki
 
Posty: 2325
Dołączył(a): 02 gru 2010, 17:03
Medale: 11
Order Orła Białego (1) Order Virtuti Militari II (1) Order Virtuti Militari III (1)
Order Zasługi RON IV (1) Order Zasługi RON V (1) Krzyż Monarchii I (1)
Krzyż Monarchii II (1) Medal Wojska (1) Medal za Długoletnią Służbę I (1)
Medal za Długoletnią Służbę II (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1)

Re: Wojsko rzeczypospolitej

Postprzez Michał Radziwiłł » 12 mar 2011, 13:48

Bez wątpienia, są to jednostki szybkie i sprawne. Jednak ich sukces przyczynił się niejako do wielkiej klęski pod Cecorą i śmierci dwóch wielkich wodzów: Stanisława Żółkiewskiego i Jana Karola Chodkiewicza. Dywersja lisowczyków bowiem, inaczej zwana pierwszą odsieczą wiedeńską, była jedną z czterech głównych przyczyn wojny polsko-tureckiej w latach 1620-1621.



Avatar użytkownika
 
Posty: 680
Dołączył(a): 09 lis 2010, 23:12
Medale: 5
Order Orła Białego (1) Order Virtuti Militari II (1) Order Zasługi RON IV (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)

Re: Wojsko rzeczypospolitej

Postprzez Krzysztof Kozłowski » 12 mar 2011, 17:10

Wasza Miłość no za nic się zgodzić z Waszą Miłością nie mogę bo to nie wojsko jest winne jeno król Zygmunt III który to zawarł umowę z Cesarzem i obiecał pomoc. Gdyby nie był ortodoksyjnym katolikiem a na dodatek nie kupczył polskim tronem z Habsburgami to wojny z Turcją by nie było co więcej byłaby unia personalna ze Szwecją a w Rosji była by linia Wazów a nie Romanowów. Ponadto Prusy mógł włączyć w 1618 do Rzeczypospolitej a nie oddawać Brandenburczykom. Ech taki potencjał kraju i wszystko w piach. Ten król był nędzny i beznadziejny. Jedyne co mu wychodziło to gra w piłkę.
Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec

"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczpospolitą.



Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Dołączył(a): 07 mar 2011, 01:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Skype: thenotep77

Re: Wojsko rzeczypospolitej

Postprzez Michał Radziwiłł » 12 mar 2011, 18:20

Ależ i ja tak sądzę w się w pełni zgadzam, Panie Krzysztofie! Powiedziałem: ,,przyczynił się ich sukces". Główną winę z pewnością ponosi ten, który ich tam posłała, a więc król. Moja ocena tego monarchy nie bardzo zresztą różni się od pańskiej ;)



Avatar użytkownika
 
Posty: 680
Dołączył(a): 09 lis 2010, 23:12
Medale: 5
Order Orła Białego (1) Order Virtuti Militari II (1) Order Zasługi RON IV (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)

Re: Wojsko rzeczypospolitej

Postprzez Krzysztof Kozłowski » 12 mar 2011, 18:34

ot wielcem rad iż zdania podobnego Wasza Miłość jest. Przeto ciekawym jest iż w wojskowości tego okresu taka formacja była pewnym novum. Grupa szybkiego reagowania jak komandosi działający na tyłach i szarpiący wroga. Poruszali się komunikiem bez taborów świetnie wyszkoleni. Po prostu niesamowita jednostka.
Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec

"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczpospolitą.



Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Dołączył(a): 07 mar 2011, 01:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Skype: thenotep77


kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Instytut Wojsk Lądowych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron