Historyczne Bitwy

Historyczne Bitwy

Postprzez Andrzej Trzaska-Chojnacki » 01 mar 2011, 18:22

BITWA POD KIRCHOLMEM

W latach 1600 – 1611 Rzeczpospolita prowadziła wojnę ze Szwecją o Inflanty. Dodatkowym czynnikiem była walka o koronę szwedzką między Zygmuntem II Wazą a jego kuzynem Karolem Sudermańskim oraz aspekty wojny religijnej. Podczas tej wojny w dniu 27 września 1605 roku doszło do jednego z najświetniejszych zwycięstw wojsk polsko-litewskich - bitwy pod Kircholmem (obecnie miejscowość Salaspils na Łotwie, 25 km na południowy wschód od Rygi).

Obrazek

Mapa Inflant z zaznaczonymi miejscami bitew


Obrazek

Hetman Polny Jan Karol Chodkiewicz

Obrazek

Król Karol IV Sudermański

W dniu bitwy wojska Rzeczpospolitej, pod dowództwem hetmana polnego Jana Karola Chodkiewicza, składały się z :
a. 11 chorągwi jazdy w sile 2.400 jezdnych w tym, chorągwie husarskie, kurlandzkie ks. Fryderyka, kozackie i tatarskie
b. 5 chorągwi pieszych w sile 1.040 piechoty,
c. od 4 do 7 dział wraz z obsługą
a wojska szwedzkie, pod dowództwem Króla Karola IX, składały się z :
a. 2.500 jazdy,
b. 8.500 piechoty,
c. 11 dział z obsługą
W oddziałach szwedzkich służyli również zaciężni żołnierze niemieccy, holenderscy i szkoccy.



Autor nieznany, „Husarz Paweł Krajewski przed Królem Karolem IX w przededniu bitwy pod Kircholmem”


Hetman Jan Karol Chodkiewicz zostawił w obozie nad Dźwiną niewielki oddział piechoty (około 150 żołnierzy piechoty) oraz 3 działa. Pozostałe oddziały piechoty ustawione została w centrum na stokach wzgórza w dwóch kolumnach w pierwszym rzucie armii polsko-litewskiej. W lukach między oddziałami piechotą hetman postawił 300 husarzy dowodzonych przez porucznika Wincentego Wojnę. Prawe skrzydło składało się z dwóch rzutów, w skład których wchodziło 700 husarzy i wolontariuszy dowodzonych przez rotmistrza Jana Piotra Sapiehę. Lewym skrzydłem także złożonym z dwóch rzutów, dowodził Tomasz Dąbrowa. Lewemu skrzydłu Jan Karol Chodkiewicz postawił główne zadanie, złożone z 900 jeźdźców, miało ono wykonać szarżę po równinie wzdłuż brzegu Dźwiny i tym sposobem przełamać i rozbić prawe skrzydło oddziałów Karolem Sudermańskim. W centrum za piechotą i husarią ustawiona została chorągiew husarska Teodora Lackiego, a za nią trzeci rzut złożony z 600 żołnierzy (wolontariusze i dwie chorągwie jazdy tatarskiej). Przed obozem polskim stanął tabor uformowany ze spiętych łańcuchami, w paru szeregach, wozów i obsadzony przez piechotą. Płytkie uszykowanie oddziałów armii polsko-litewskiej dawało możliwość jednoczesnego użycia znacznej części sił. Z tyłu szyku armii hetman Chodkiewicz ustawił czeladź, a swoim żołnierzom wmówił, że to są nadchodzące posiłki.

Obrazek

Husarz

Armia szwedzka stanęła na przeciwległym względem Polaków wzgórzu w odległości jednego kilometra od wojsk polsko-litewskich. Król Karol IX podzielił piechotę na 13 oddziałów liczących na ogół po 600-650 żołnierzy. Jazda natomiast podzielił na 11 oddziałów po 200-220 żołnierzy każdy. W pierwszym rzucie Karol Sudermański postawił siedem jednostek piechoty ustawionej w płytkiej linii. Grupa ta, licząca 4.600 żołnierzy, opierała się swym prawym skrzydłem o zabudowania Kircholmu. Tuż za tą grupą piechoty stanęło sześć oddziałów jazdy w sile 1.500 żołnierzy. Prawym skrzydłem jazdy dowodził hrabia Joachim Fryderyk von Mansfeld, natomiast lewym skrzydłem jazdy dowodził pułkownik Henryk Brandt. Artyleria została wysunięta do przodu i osłonięta piechotą pierwszego rzutu. W drugim rzucie Król Karol IX ustawił 3.700 żołnierzy. Za drugim rzutem stanął odwód złożony z 5 oddziałów jazdy, w sumie około 1.000 żołnierzy. Piechota i jazda ustawione zostały w szachownicę. Szerokość szyku armii szwedzkiej wynosiła prawdopodobnie 800 metrów.

Obrazek

Piechur szwedzki

Obrazek

Bitwa pod Kircholmem

Hetman Jan Karol Chodkiewicz, widząc, że oddziały szwedzkie stoją na wzgórzu i nie zamierzają atakować, co nie dawało możliwości realizacji przedbitewnego planu, o godz. 13,00 rozkazał wojskom polsko-litewskim markowanie odwrót zboczem wzgórza. Zadanie upozorowania ucieczki powierzył oddziałom Tomasza Dąbrowy. Widząc uciekających Polaków i Litwinów i obawiając się wymknięcia słabego przeciwnika, Król Karol IX nakazał oddziałom szwedzkim ruszyć za wycofującym się nieprzyjacielem. Na dany sygnał pierwszy rzut piechoty szwedzkiej, chroniony na skrzydłach jazdą drugiego rzutu, zszedł ze wzgórza w dolinkę, a następnie zaczął podchodzić pod górę zajmowane przez wojska polsko-litewskie. Ponieważ Chodkiewicz zorientował się, że lewe skrzydło Szwedów jest silniejsze od prawego, postanowił zaatakować słabsze skrzydło. Gdy pierwszy rzut armii szwedzkiej oddalił się od reszty swej armii, Hetman Polny wstrzymał ucieczkę.

Obrazek

Jan Karol Chodkiewicz pod Kircholmem

Wchodzący pod górę Szwedzi spotkali się niespodziewanie z silnym ogniem artylerii i piechoty. Na zmieszane oddziały szwedzkie uderzyła husaria Porucznika Wojny oraz rajtarzy kurlandzcy. Kolejne rzuty wojsk szwedzkich ze względu na zbyt dużą odległość nie mogły przyjść z pomocą. Tak więc dzięki zastosowanemu fortelowi oraz błędnej ocenie sytuacji Karola IX, wojska polsko-litewskie walczyły z częścią armii Karola Sudermańskiego, a nie z całą armią szwedzką.

Obrazek

Wojciech Kossak, „Bitwa pod Kircholmem”

Choć piechota szwedzka dzielnie przyjęła szarżę husarii, jej szyk został szybko złamany i w stronę dalszych rzutów armii szwedzkiej ruszył bezładny tłum uciekających żołnierzy. Rajtaria Mansfelda nie dała rady w walce wręcz z polską jazdą i po kilkunastu minutach walki z husarzami Dąbrowy rzuciła się do ucieczki, mieszając znajdujące się z tyłu rezerwy szwedzkie. Po pokonaniu rajtarów Dąbrowa zaatakował osłanianą przez nich piechotę i pomimo oporu z pomocą lekkiej jazdy szybko ją rozbił. W walce zginął generał szwedzki Anders Lennartsson, ponadto Dąbrowa osobiście śmiertelnie ranił Fryderyka, księcia Lūneburga.
Bezładna ucieczka żołnierzy pierwszego rzutu nie dała szans Karolowi IX na natychmiastowe wprowadzenie do akcji wojsk drugiego rzutu, które zmieszane przez uciekających wymagało przegrupowania. By zyskać trochę czasu, rzucił przeciwko dowodzonemu przez Sapiehę prawemu skrzydłu resztę jazdy szwedzkiej. Pomimo przewagi liczebnej Szwedów Sapieha złamał pierwszy rzut nacierającej na niego rajtarii i powstrzymany został dopiero przez odwód. W tej sytuacji

Obrazek

Juliusz Kossak, „Atak chorągwi husarskiej”

Hetman Chodkiewicz posłał prawemu skrzydłu na pomoc chorągwie husarii i lekkiej jazdy dowodzone przez rotmistrza Lackiego. Lacki poprowadził swój oddział łukiem i uderzył na oddziały szwedzkie ze skrzydła i szybko je rozbił. Gdy przybyły nowe oddziały szwedzkie, Lacki ponownie poprowadził oddział do szarży, która okazała się równie skuteczna. Ścigając uciekających Szwedów Lacki znalazł się na tyły armii Karola IX, która wciąż broniła się w zabudowaniach Kircholmu.

Obrazek

Edward Mesjasz, „Kircholm 1605”

Widząc ogarniającą Szwedów panikę Chodkiewicz rzucił do walki wszystkie swojej oddziały. Na wzgórek kościelny, gdzie mieścił się sztab główny Szwedów szeroką falą szła polsko-litewska piechota. Po trzech godzinach walki wszystkie wojska szwedzkie zostały rozbite i rzuciły się do ucieczki. Szwedzi uciekali w kierunku morza, gdzie czekała na nich szwedzka flota wojenna. Sam Karol IX był bliski dostania się od niewoli, a może i śmierci. Uratował go szlachcic inflancki Henryk Wrede, który oddał swego konia monarsze, co przypłacił życiem. Do pościgu za uciekającymi oddziałami szwedzkimi dołączyli także miejscowi chłopi łotewscy, mszcząc się za liczne gwałty i grabieże.

Obrazek

Pieter Snayers - „Bitwa pod Kircholmem”

Armia szwedzka straciła w bitwie około 8.000 żołnierzy, czyli ponad 70% swego stanu sprzed bitwy. Największe straty zanotowała piechota – aż 90% stanu osobowego. Na statki szwedzkie dotarło zaledwie kilkuset jeźdźców. Zginęło wielu dowódców, m.in. gen. Anders Lenartssona, Fryderyk ks. Lüneburski. Z rozkazu Chodkiewicza Lennartsson pochowany został z honorami wojskowymi w kościele katedralnym w Rydze, a zwłoki księcia von Lűneburga odesłano Karolowi IX. Do polskiej niewoli dostali się m.in. burmistrz Rewala Witting oraz pułkownik Henryk Brandt. Szwedzi zostali zmuszeni do odstąpienia oblężenia Rygi. W ręce zwycięzców dostał się cały obóz szwedzki pod Rygą, z całą artylerią oblężniczą, z zapasami amunicji i żywności, a także srebrny kredens Karola IX, który przypadł Chodkiewiczowi.

Obrazek

January Suchodolski, „Po bitwie pod Kircholmem”

Rzeczpospolita straciła około 100 zabitych, 200 rannych (a wśród nich Dąbrowa, Lacki i Wojna) z czego tylko 13 husarzy i towarzyszy pancernych, oraz około 150 koni. Strata koni oznaczała wyeliminowanie z walki na dłuższy czas praktycznie całej chorągwi jazdy, gdyż długo ćwiczone konie husarskie były trudne do zastąpienia.

Zwycięstwo, choć tak świetne, nie zostało wykorzystane. Wojska polsko-litewskie zajęto tylko Rygę. Nieopłacane wojska nie chciały dalej walczyć. Hetman Chodkiewicz został odwołany do kraju, z czego skorzystali Szwedzi zdobywając szereg polskich twierdz. W latach 1609-1610 musiał Chodkiewicz z wysiłkiem je odbierać. Wreszcie, w roku 1611, wobec zaangażowania się Polski i Szwecji w walki wewnętrzne w Rosji, zawarto rozejm

Dodatki :
http://www.youtube.com/watch?v=PRaQW75f84k
http://www.youtube.com/watch?v=NpwPRNjw ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=0T5H-DkP6vg


Biografia :
Encyklopedia Powszechna Gazety Wyborczej
Rzeczpospolita, Bitwa pod Kircholmem 6/20, 8 kwietnia 2006
Tadeusz M. Nowak, Jan Wimmer, Historia oręża polskiego 963-1795, Wiedza Powszechna, Warszawa 1981,
"Karol Chodkiewicz" [w:] Szymona Starowolski, Wojownicy sarmaccy.,s. 284-287 , Wyd. MON, Warszawa 1978.(wyd. I)
Henryk Wisner, Bitwa Kircholmska - pytania i wątpliwości [w:] Wojny Północne w XVI-XVIII wieku. W czterechsetlecie bitwy pod Kircholmem, red. Bogusław Dybaś, Toruń 2007, s. 15-22.
Henryk Wisner, Kircholm 1605, Bellona 2005,
Leszek Podhorodecki, Rapier i koncerz: z dziejów wojen polsko-szwedzkich, Warszawa 1985,
Leszek Podhorodecki, Jan Karol Chodkiewicz 1560-1621, Warszawa 1982,
Andrzej Trzaska-Chojnacki
Komtur Dyneburga Zakony Kawalerów Mieczowych



Avatar użytkownika
 
Posty: 350
Dołączył(a): 19 gru 2010, 23:35
Medale: 5
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1)
Krzyż Zasługi dla Kultury I (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1)

Re: Historyczne Bitwy

Postprzez Krzysztof Kozłowski » 08 mar 2011, 23:12

Ot miejsce mej radości Sławetna to bitwa.
Ot posyłam kilka szczegółów które się może Waszmością ciekawe wydadzą.

BITWA POD KIRCHOLMEM

TEREN BITWY

Wzgórze kircholmskie z murowanym kościołem i drewnianymi zabudowaniami, złożonymi z zaledwie kilku chałup, znajdowało się na prawym brzegu Dźwiny. U jego stóp rozciągała się szeroka równina, dogodna do szarży kawaleryjskiej. Niegdyś była tu wysepka otoczona rozdwajającym się korytem rzeki, na początku XVII wieku stare łożysko było już wyschnięte, a łagodne jego brzegi nie mogły hamować ruchów wojsk. Środkiem równiny płynął strumyk, wpadający prostopadle do Dźwiny, dalej w stronę górnego brzegu rzeki teren znów się podnosił. Tam między laskiem a rzeką hetman rozmieścił swe wojska. Karol IX zajął pozycje naprzeciw, na wzgórzu kościelnym. Dziś teren dawnej bitwy znajduje się całkowicie pod wodą.

SKŁADY WOJSK

Chodkiewicz
Husaria

Chorągiew Jana Karola Chodkiewicza pod dowództwem
Rotmistrza Wincentego Wojny 300 koni
Chorągiew woj. trockiego Aleksandra Chodkiewicza
Pod porucznikiem Młockim 150 koni
Chorągiew Teodora Lackiego 200 koni
Chorągiew Tomasza Dąbrowy 100 koni
Chorągiew starosty uświadzkiego Jana Sapiehy 100 koni
Chorągiew Wolanowskiego 100 koni
Chorągiew Marcina Giedroycia 100 koni
Chorągiew Mikołaja Kossakowskiego 100 koni
Chorągiew Borzuchowskiego 100 koni
Chorągiew Tatarów Achmeda 100 koni
Chorągiew petyhorców tatarskich Zachara 100 koni
Razem 11 Chorągwi w sile 1450 koni

Wolentariusze

Rajtaria księcia kurlandzkiego Fryderyka Kettlera 300 koni
Chorągiew Wittinga 100 koni
Chorągiew Wochla 60 koni
Chorągiew Plettemberga 50 koni
Chorągiew tatarska Ibrahima 100 koni
Chorągiew tatarska Bohdana 100 koni
Chorągiew tatarska Mustafy 50 koni
Chorągiew Sakina 100 koni
Razem 8 Chorągwi w sile 860 koni

Piechota

Jan Karol Chodkiewicz pod porucznikiem Rossim 400 ludzi
Aleksandra Gosiewskiego 200 ludzi
Dzikowskiego 150 ludzi
Feliksa Niewiaromskiego 140 ludzi
Jana Wilczkowskiego 130 ludzi
Razem 5 jednostek w sile 1040 ludzi


W sumie armia litewska liczyła 3350 żołnierzy (w wykazach figuruje też chorągiew Jana Gosławskiego w sile 89 koni), ostateczna liczba więc wynosi 3440, ponadto 7 dział.

USTAWIENIE PRZED BITWĄ

POLACY

W obozie nad Dźwiną pozostawił mały oddziałek piechoty 150 ludzi i 3 działa.
Resztę w dwóch kolumnach , samych strzelców ustawił w pierwszym żucie w centrum.
W lukach między piechotą ustawił 300 husarzy por. Wincentego Wojny.
Uszykowane w dwóch rzutach prawe skrzydło składało się z 700 husarzy i wolentariuszy pod dowództwem rotmistrza Jana Piotra Sapiehy.
Lewe natomiast pod Tomaszem Dabrową, złożone również z dwóch rzutów liczyło 900 jeźdźców Miało ono główne zadanie rozbicia nieprzyjacielskiego prawego skrzydła atakiem wzdłuż Dźwiny.
W centrum za piechotą i husarzami Wojny w trzecim żucie hetman ustawił poczty wolentariuszy i chorągwie tatarskie razem 600 koni. Tuż na lewej flance nad rzeką Dźwiną był obóz Polski kazał go Chodkiewicz opasać taborem z wozów złączonych łańcuchami by piechocie dać leprze schronienie. W trakcie ustawiania wojska do bitwy Nadjechał książe kurlandzki Fryderyk z 300 rajtarami.
Rzucił on się przez Dźwinę by naszemu wojsku w bitwie pomóc. Cudownym zbiegiem losu na bród trafił o którym nikt wcześniej nie wiedział i bez szwanku się przeprawił. Chodkiewicz kazał też ciurom obozowym potajemnie się wyprawić i tumult okrutny na trakcie czynić by plotka się rozeszła że Krzysztof Radziwiłł z posiłkami zmierza. Podniosło to morale wśród Polaków. Wojsko hetman ustawił bardzo ciasno by się Szwedom jeszcze mniej liczne wydało.

SZWEDZI

Po drugiej stronie na pagórku pod kościołem ustawili się Szwedzi. Wojska Karola IX liczyły 8500 piechoty, w tym 2500 zaciężnej, złożonej głównie z Niemców, Szkotów, i protestantów różnej narodowości, oraz 2500 jazdy i 11 dział. W ustawieniu wojska wykorzystał doświadczenia taktyki holenderskiej. Piechotę podzielił na 13 jednostek, półregimentów, nierównej liczebności, przeważnie po 600 – 650 ludzi, jazdę na 11 półregimentów, po 200 – 220 koni.

W rzucie pierwszym ustawił 7 jednostek piechoty liczących w sumie 28 chorągwi i 4600 ludzi. Dowodzili nim Lennartsson i płk Andrzej Stywer. Piechota uszykowana została w płytkiej linii, której prawa flanka przylegała do zabudowań Kircholmu.
Tuż za nią zajęła miejsce jazda: 6 półregimentów liczących 13 szwadronów, 1500 koni. Prawym jej skrzydłem dowodził hrabia Fryderyk Joahim Mansfeld, lewym pułkownik Henryk Brandt.

Drugi rzut stanowiło 6 jednostek piechoty, złożonych z 23 chorągwi, 3700 żołnierzy. Za nimi odwód króla stanowiący 5 półregimentów o łącznej sile 1000 koni pod dowództwem Schuma i Erikssona. Regimenty ustawiono w szachownice by mogła pomiędzy nimi poruszać się konnica. Szerokość całego szyku szwedzkiego wynosiła 800 metrów. Sam Karol IX zajął miejsce obok kościoła gdzie miał doskonały widok na pole bitwy.

Opis nie których szwedzkich chorągwi. sudermańska z lwem trzymającym łuk, ostrogocka z białym gryfem na czerwonym polu, fińska z gwiazdami i niedźwiedziem trzymającym miecz i największa gwardii królewskiej, z koroną i dwiema rękami oraz napisem „Sum, Sum, Sum” (Jestem, jestem, jestem). Nad Karolem IX powiewała czerwona chorągiew z trzema koronami – herbem państwa.

OPIS BITWY

Przed bitwą Karol IX jeździł pomiędzy swym wojskiem chełpiąc się swą przewagą liczebną, Książe lunemburski zwrócił mu uwagę na zbyteczne przechwałki a ten wyzwał go od tchórzy i kobiet. Książe urażony zsiadł z konia i by dowieść swego męstwa razem z piechotą ruszył do boju. Oba wojska dzieliła kilometrowa odległość.
Nikt nie śpieszył się do bitwy gdyż musiałby zejść z dogodnej pozycji. Chodkiewicz postanowił użyć fortelu, wysłał harcowników. Litwini wygrywali lecz Szwedzi nie ruszyli się pomścić swych harcowników. Chodkiewicz wysłał więc lekkie chorągwie te oddały po salwie Szwedzi odpowiedzieli lecz nadal stali niewzruszenie. Taki stan trwał aż do południa. Chodkiewicz chcąc wyciągnąć Szwedów z ich pozycji użył kolejnego fortelu. Wycofał harcowników, wojsko ostrzegł o pozornym odwrocie i nakazał wykonać manewr.
Widząc odwrót Polaków Karol IX ruszył pierwszy rzut swej piechoty osłonięty na skrzydłach konnicą drugiego rzutu. Gdy tylko Szwedzi oddalili się od reszty armii i podeszli pod Polskie pozycje, dał znak buławą i natychmiast umykające wcześniej chorągwie wróciły na pozycje. Widząc to Szwedzi mocno się zdziwili. Wtedy też spadła na nich salwa Polskiej piechoty i dział z obozu. Następnie Chodkiewicz dał znak Wojnie by ruszył do ataku. Rozległy się kotły, bębny, trąby i z okrzykiem „Jezus! Maria!” przy huku polskich dział ruszyli na Szwedów. Za nimi ruszyli rajtarzy kurlandcy. Szwedzi odważnie przyjęli szarże, a tak o tem pisze Naruszewicz „Stał nieprzyjaciel jak mur nieporuszony, nasrożywszy całe czoło długimi kopiami, koląc z dala natarczywie konie, kiedy tymczasem muszkietnicy owi, mając przy sobie spiśników, jakby zza rogatek razili ogniem. Szwedzi muszkietami odganiali naszych, nasi po wystrzeleniu do nich z ręcznej strzelby, jedni zapędem dzielnych koni (wroga) tratując, drudzy kopiami bodąc, inni z dobytymi pałaszami drzewca nasrożone siekąc, rum sobie na złamanie szyku torowali... Chodkiewicz mając przy sobie księcia Fryderyka biegał pomiędzy swojemi, głosem i szablą wszystkim przywodząc.?
To pierwsze starcie zebrało swe krwawe żniwo. Zginęli w starciu z piechotą Talwosz, podskarbi hetmański Latkowski, Mamocki, Strepkowski, Jabłonowski, Hohoł, Pągowski, Milecki, Skrzetuski, Kufarski, Mickiewicz, dwaj bracia Jurahowie, sam Wojna został ranny.
Nie wszędzie jednak pikienierzy zdołali osłonić muszkieterów. W niektórych miejscach polscy jeźdźcy wdarli się głęboko w szyki nieprzyjaciela siekąc piechurów pałaszami. Niebawem rozerwały się szyki szwedzkie i bezwładny tłum zaczął uchodzić w stronę głównych sił Karola IX. Za nimi w pogoń ruszyli polscy jeźdźcy.
Tymczasem husarze Dąbrowy wpadli na rajtarów Mansfelda, wstrząśniętych już ogniem dział z polskiego obozu. Po złamaniu oporu jazdy szwedzkiej wpadli ponownie na piechotę. Dzielnie stawiali opór piechurzy, lecz gdy spadła na nich jeszcze lekka jazda lewego skrzydła poszli w rozsypkę. Dąbrowa dopadł dzielnie walczącego księcia Fryderyka Luneburskiego i nie rozpoznawszy przeciwnika (walczył na piechote), ciął go strasznie w głowę, a potem odrąbał prawice. Walczył tu też dzielnie Lennartsson lecz raniony przez jakiegoś husarza bronił się jeszcze na kolanach aż zginął od ciosu koncerza. Mniej odważnie poczynał sobie Stywer, który widząc klęskę wdział na głowę polski szyszak i udawał Polaka. Zdradzony nieznajomością mowy wzięty został do niewoli imć Kazanowskiego.
Za husarzami przez przełamane skrzydło szwedzki wlała się piechota atakując wzgórze kościelne, na którym stał Karol IX. Bezwładna ucieczka pierwszego rzutu uniemożliwiła natychmiastowe wprowadzenie do walki drugiego rzutu, Gorączkowo jednak przegrupowywał siły by stawić czoło zwycięskiemu skrzydłu Dąbrowy. Do osłony tego przegrupowania rzucił przeciw prawemu skrzydle Sapiehy niemal całą pozostałą jazdę, sam zaś stawiał zaciekły opór lewemu skrzydle Dąbrowy. Wokoło kościoła i zabudowań Kirholmu rozgożałay walki.
Szwedzi na swym lewym skrzydle od początku mieli przewagę liczebną. Mimo to szarża husarzy Sapiehy złamała pierwszy rzut rajtarii. Gdy jednak Karol IX rzucił odwód natarcie zostało zatrzymane. Chodkiewicz czuwał jednak nad przebiegiem bitwy, przybył na skrzydło Sapiehy i widząc przewagę Szwedów skinął na Lackiego. Ten zjechał ze wzgórza ze swą husarią oraz lekką jazdą i zakreśliwszy łuk, z flanki wpadł na nieprzyjaciela. Nie wytrzymały tego natarcia chorągwie szwedzkie i poszły w rozsypkę, jednak zaraz na ich miejscu pojawiły się nowe oddział. Lacki zawrócił i ponownie rozpoczął szarże tym razem skuteczniej.
W bitewnym zgiełku jakiś potężny rajtar zajechał drogę Chodkiewiczowi i wypalił doń z pistoletu, trafiając jednak przypadkowego husarza. Obruszył się hetman na śmiałka i sam skoczył do przodu, nim rajtar zdążył uchylić się otrzymał cios w głowę i padł martwy na ziemię.
Na karkach uciekających Szwedów Lacki wyszedł na tyły broniących się w zabudowaniach Kircholmu Szwedów.
Nastąpił ogólny tumult w szeregach Szwedzkich, Chodkiewicz widząc to ruszył wszystkie wojsko i rozpoczął się ogólny pościg. Karol IX pod osłoną swej gwardii królewskiej zdołał wycofać się za swój drugi rzut piechoty. W tym momencie gwardia królewska była już jedyną kawalerią szwedzką która nie uległa panice. Lacki mając najświeższe konie pchnął swych husarzy do natarcia. Gwardia Karola oddała salwę i rozsunęła się w szyk luźny by nie przyjąć bezpośredniego uderzenia i przyjęli szarże, po czym zwarli się w zaciekłej obronie. Karol IX walczył wraz z swą gwardią. Uderzony nadziakiem w ramie zachwiał się na koniu jednak zaraz osłonili go jego żołnierze, ciężko ranny był też koń królewski. Wyniósł swego pana z zamętu walki i padł na przednie kolana, wtedy właśnie dworzanin króla Henryk Werde zeskoczył z konia i podał wodze wołając „Najjaśniejszy panie nie pora narażać życie. Umykaj ku Rydze’. Uchodzący król broniony przez niedobitki gwardii ujrzał jeszcze jak pada wierny Werde pod ciosami husarzy. Ranny Mansweld również ledwie uszedł z życiem Tymczasem bitwa przerodziła się w pogrom. Dowodzący zaciężnymi Węgrami Stygiel ustępując z pola bitwy schronił się i zawarł w kircholmskim kościele, rażąc z okien i dachu polskich jeźdźców. Widząc to pocztowy Lackiego niejaki Suk, wysadził drzwi łomem, wpadł do wnętrza, siekąc szablą ukrytych tam Węgrów. Stygiel widząc beznadziejność swej sytuacji przyszedł mu w sukurs udając Polaka. Podstęp mu się nie udał rozpoznano go i schwytano, a ponieważ uznano go za zdrajcę bo dwa razy zmienił służbę (wcześniej służył w polskiej armii) rozsiekano go szablami.
Pobitych Szwedów ścigano aż do wioski Blumental, znajdującej się zaledwie ćwierć mili od Rygi. Szwedów goniono aż trzy godziny.

STRATY

SZWEDZI

Stracili 60 chorągwi, 11działek. Zginęło w bitwie 6000 żołnierzy, a wielu jeszcze utonęło w Dźwinie. Oprócz księcia Luneburskiego i Lennartssona zginęli jeszcze pułkownik szkocki Forbs (utonął w Dźwinie). Do niewoli dostali się między innymi burmistrz Talina Witting, doradca królewski Franciszek Wakebart, Henryk Brant. Ten ostatni został stracony za zdradę na rynku w Krakowie (wcześniej służył Zygmuntowi III).

POLACY

100 zabitych i około 200 rannych wśród których byli Wojna, Dąbrowa i Lacki raniony dwa razy w nogę.
W ręce Polaków dostał się cały obóz, tabory, a także kredens Karola IX bardzo kosztowny który się dostał hetmanowi.
Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec

"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczpospolitą.



Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Dołączył(a): 07 mar 2011, 01:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Skype: thenotep77

Re: Historyczne Bitwy

Postprzez Krzysztof Kozłowski » 16 mar 2011, 22:10

23 czerwca 1601 rano - Bitwa pod Koknese- Carl Carlson Gyllenhjelm zbliżył się do Koknese i rozwinął szyki do bitwy.

POLE BITWY

Korytarz o szerokości 600 metrów zakończony z jednej strony brzegiem Dźwiny a na północy obniżający się ku podmokłym łąkom i lasowi. Najwyższe wzniesienie było 600 metrów od murów miejskich i łagodnie opadało ku wschodowi.

USTAWIENIE WOJSK PRZED BITWĄ

SZWEDZI

Carl Carlson Gyllenhjelm zajoł pozycje w centrum w ruinach folwarku razem z całą piechotą. Dodatkowo zablokował do niej dostęp "kozłami chiszpańskimi" zrobionymi z przyniesionych żerdzi, tu też ustawił artylerie. Zaraz po zajęciu tych pozycji zaczęto sypać szańce. Piechotą dowodzili Pułkownicy Herman Wrangel, Jerzy Kindener i Rosemberg.
Na skrzydłach Carl Carlson Gyllenhjelm ustawił konnice w dwóch rzutach pierwszy 1200 koni, drugi 800.
Prawą flankę (od strony lasu) zajęła ustawiona schodami w lewo jazda pospolitego ruszenia inflandzkiego.
Lewą flankę (od rzeki Dźwiny) rajtaria Fińska ustawiona schodami w prawo.
Cały szwedzki szyk przybrał kształt półkola z wysuniętymi skrzydłami.
Taki szyk był bardzo sztywny i wykluczał manewrowanie.
Prawe skrzydło szwedzkie ustawione pod lasem osłonięte było taborem przy samej linii lasu.

POLACY

Krzysztof Radziwiłł postąpił zupełnie inaczej teren wykluczał zastosowanie manewrów i oskrzydlenia przeciwnika więc postanowił uderzyć taranem i przerwać linie wroga w wybranym miejscu.
Pod miastem zostawił 500 piechoty by ta nadal blokowała Szwedów odciętych w mieście. Pozostała też cała ciężka artyleria. Dowódcą wojsk blokujących Szwedów był starosta nowomłyński pułkownik Otton Danhoff.
Do pilnowania obozu pozostawiono 150 Tatarów.
Reszta wojska 2600 jazdy 400 piechoty i 9 działek rozwinęła szyki i ruszyła do walki.
Polacy ustawili się w następujący sposób:
Huf przedni w centrum Jan Karol Chodkiewicz i Janusz Radziwiłł 1300 koni.
Huf prawy Marszałek litewski Krzysztof Drohostajski 300 koni.
Huf lewy Kasztelan prnawski pułkownik Piotr Stabrowski 300 koni, 200 piechoty i 5 dział.
Huf walny centralny w drugim żucie za przednim Hetman wielki litewski Krzysztof Radziwiłł 700 koni, 200 piechoty, i 4 działa.

Ponieważ Szwedzi osłonili swe prawe skrzydło taborem Radziwiłł postanowił szukać swej szansy na zwycięstwo na swym prawym skrzydle ,a szwedzkim lewym. Postanowił zaatakować tam Szwedów połową swych sił hufcem przednim i prawym. Przeciw piechocie Radziwiłł nie ruszył żadnego wojska ponieważ nie mogła ona się ruszyć przez przeszkody którymi się zabezpieczyła przed jazdą.

OPIS BITWY

Carl Carlson Gyllenhjelm z niepokojem obserwował manewry wojsk litewskich, nie mógł jednak w porę zareagować gdyż sztywne ustawienie nie pozwalało na wykonanie koniecznych przegrupowań. Swe lewe skrzydło na którym Radziwiłł chciał przechylić szale zwycięstwa wzmocnił harcownikami lecz nie wiele pomogło tych 100 najdzielniejszych. Około siódmej rano gdy trwały jeszcze zmagania harcowników ruszył do walki swe lewe skrzydło złożone z rajtarii fińskiej. Młody Radziwiłł rzucił natychmiast przeciw nim swój pułk jazdy. Zawrzała zacięta walka. Rajtarzy zaczęli jednak spychać Litwinów i wtedy ruszył Chodkiewicz w sukurs Januszowi Radziwiłłowi. Żołnierze będący w bitwie na widok chorągwi Chodkiewicza sprawnie uskoczyli na boki dając mu miejsce na atak w pełnym galopie, a ten uderzył w rajtarów z okrzykiem "Jezus! Maria!" Zachwiała się rajtaria i groziło im przełamanie szyków lecz Carl Carlson Gyllenhjelm dostrzegł zagrożenie i posłał rajtarii pomoc w postaci drugiego rzutu. Widząc to hetman dał znak Drohostajskiemu. Wnet ruszył odbił w lewo i czyniąc łuk w pełnym galopie skręcając w prawo przemknął przed rajtarią na lewym skrzydle i piechotą prawie nie muśnięty ogniem ich muszkietów i natarł na flankę rajtarii fińskiej walczącej z Chodkiewiczem i Januszem Radziwiłłem. Tego ataku nie wytrzymali Finowie i zaczęli uchodzić bezładnie z pobojowiska, w pogoń za nimi ruszyła lekka jazda. Całe starcie trwało zaledwie kilkanaście minut!
Inaczej rzecz się miała na lewym skrzydle Radziwiłła gdzie słaby pułk Stabrowskiego toczył zacięty bój z dwoma rzutami szlachty inflanckiej. W końcu zmuszeni przeważającą siłą szwedzką podali tyły, a Szwedzi poczęli ich gonić rozluźniając swe szyki. Widząc to Radziwiłł nie zwlekał ni chwili doskoczył do swych trzech chorągwi husarskich i rzucił je do kontrataku. Po tym kontrataku szlachta inflancka rozniesiona na kopiach i koncerzach przestała prawie istnieć a jej niedobitki uciekały w panice. Po tych działaniach na polu bitwy pozostała tylko piechota ukryta za kozłami i okopana w szańcach. Jeźdźcy rzucili się z zapałem na piechotę lecz nie mogli jej sforsować. Dopiero po nadejściu litewskiej piechoty i działek pod ogniem kul Szwedzi poddali się. O godzinie 14:00 bitwa się skończyła.

Szwedzi stracili 2000 żołnierzy, 12 chorągwi, całą artylerie oraz 200 wozów z żywnością. Do niewoli dostało się wielu oficerów w tym Wrangel i Rosemberg. Straty litewskie to 80zabitych i 100 rannych, z których 20 zmarło Z znaczniejszych poległ tylko starosta uświadzki Sokolnicki.
Radziwiłł zdobył całą szwedzką artylerie oblężniczą ciężkie działa burzące, dwa wielkie moździerze i 5 mniejszych armat.

Wkrótce po bitwie skapitulowali Szwedzi odcięci w mieście, 1800 ludzi. Radziwiłł dał im poręczenie iż odejdą wolno. Źródła tak opisują to co miało wtedy miejsce:” ... swawolni ludzie rozproszyli konwój wielkiego morderstwa zażywali, posiekli, pomordowali, potopili ...rzadki z tych tam ludzi (tj. Szwedów) uszedł”. Ci niesforni hultaje wdarli się też do Koknese rozkradli amunicje, broń ręczną a nawet mniejsze działka. Winą za to zajście obarczył hetman nie winnego Chodkiewicza ten oburzony opuszcza obóz.
Zwycięstwo nie zostało wykorzystane, kłótnie Radziwiłła z Chodkiewiczem, oraz odejście części oficerów litewskich popierających Chodkiewicza spowodowało że przy hetmanie pozostało 2.000 żołnierzy. Chodkiewicz z 700 żołnierzami pomaszerował pod Rygę. Mimo tego odzyskano zamki Berzonę, Erglee, Skujenę i Cesweine. Na wiadomość iż Carl Carlson Gyllenhjelm znów zbiera oddziały pod Cesis Radziwiłł zaniechał kłótni z Chodkiewiczem. Mieli się spotkać lecz Chodkiewicz nie przybył.
Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec

"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczpospolitą.



Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Dołączył(a): 07 mar 2011, 01:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Skype: thenotep77

Re: Historyczne Bitwy

Postprzez Krzysztof Kozłowski » 16 mar 2011, 22:16

BIAŁY KAMIEŃ 1604

OPIS POLA BITWY


Między drogą, strumyczkami i bagnistymi łąkami leżącymi na wschód, zachód i południe. Zamek Biały Kamień i miasto leżały na zachodzie za bagnistą łąką.

USTAWIENIE WOJSK PRZED BITWĄ

SZWEDZI


Eriksson przybył drogą z Talina i gdy zobaczył Polaków rozpoczął ustawianie szyków.
Hiszpan Alonzo Cacho de Canut proponował by wojsko ustawić w szyku luźnym lecz Eriksson się nie zgodził. Postanowił podzielić armie na trzy hufce a ponadto wymieszał konnice z piechotą.
Prawy słabszy złożony z Finów osłonięty strumieniami i bagnami.
Środek zajęli Szwedzi, zajmujący drogę do Talina, pod dowództwem Stalarma.
Lewy silniejszy oparty o groble złożony z zaciężnych Niemców pod dowództwem Hiszpana Alonzo Cacho de Canuta.



POLACY

Chodkiewicz miał zamiar zaatakować zaciężnych Niemców. Ustawił wojsko w następujący sposób.
Na prawo husaria.
Na środku piechota.
Na lewo lekkie chorągwie.

OPIS BITWY

Zaczęła husaria zaatakowała Niemców i rozbiła ich atakując od flanki. W tym samym czasie piechota i lekkie znaki nacierają od frontu. Po przełamaniu lewego skrzydła Szwedzi i Finowie oraz resztki Niemców zostają spychani przez husarzy na bagna i strumienie. Szwedzi ponoszą straszną klęskę.

Straty - Szwedzi stracili 3000 ludzi, 21 chorągwi, 6 dział i cały tabor. Zginął też na polu bitwy Hiszpana Alonzo Cacho de Canut.
Polacy - 81 zabitych, 100 rannych. Padło dużo koni.

To kolejne znaczne zwycięstwo nie zostało wykorzystane. Po bitwie wojsko zawiązuje konfederacje i odmawia dalszej wyprawy na Prnawę z powodu zaległości w wypłacie żołdu. Konfederacji przewodził Aleksander Lisowski herbu Jeż. Wojsko się rozeszło i splądrowało Kurlandie w ramach wypłaty żołdu. W Inflantach zapanował marazm, szczęściem Szwedzi też rozeszli się po zamkach i działania wojenne uspokoiły się. Chodkiewicz pojechał do Dopratu.
Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec

"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczpospolitą.



Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Dołączył(a): 07 mar 2011, 01:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Skype: thenotep77

Re: Historyczne Bitwy

Postprzez Andrzej Trzaska-Chojnacki » 18 mar 2011, 13:51

BITWA POD KŁUSZYNEM

W latach 1609 – 1619 Rzeczpospolita prowadziła wojnę z Rosją. Na początku tej wojny w wojska Rzeczpospolitej obległy Smoleńsk. W dniu 6 czerwca 1610 roku Hetman Stanisław Żółkiewski wyprowadził z obozu pod Smoleńskiem około 2000 żołnierzy i ruszył w głąb Rosji. Podczas marszu do hetmana Żółkiewskiego dołączały pułki wojsk polskich dotychczas walczące samodzielnie.

Obrazek

Ruchy wojsk polskich i rosyjskich w 1610 roku.

Pod koniec czerwca 1610 roku wojska hetmańskie dotarły pod Carewie Zajmiszczu i połączyła się z oddziałami XXX Gosiewskiego. W nocy 3 lipca 1610 roku większa cześć wojsk polskich w zupełnej ciszy opuściła obóz pod Carewie Zajmiszczu i ruszył na spotkanie z główną armią carską pod dowództwem kniazia Dymitra Szujskiego. W skład armii carskiej wchodziły oddziały rosyjskie i szwedzkie pod dowództwem generała Jakuba Pontussona De la Gardie. W dniu 4 lipca 1610 roku doszło do jednej z najświetniejszych zwycięstw polskich – bitwy pod Kłuszynem. Wg kalendarza juliańskiego, którego używają Rosjanie, bitwa odbyła się w dniu 24 czerwca 1610 roku.

Obrazek

Hetman Stanisław Żółkiewskiego

Obrazek

generał Jakuba Pontussona De la Gardie.

W dniu bitwy wojska polskie, pod dowództwem hetmana polnego Stanisława Żółkiewskiego, liczyły około 7.000 żołnierzy i składały się z :
a. jazdy w sile 6.556 żołnierzy, w tym : 5.556 husarii, 1.000 żołnierzy kozackich
b. 200 żołnierzy piechoty
c. 2 armaty polowe.

Obrazek

Husaria polska

a wojska rosyjsko – szwedzkie, pod dowództwem kniazia Dymitra Szujskiego, liczyły 52.000 żołnierzy i składały się z :
a. jazdy,
b. piechoty
c. 11 armat,
d. 5.000 żołnierzy szwedzkich
e. 20.000 słabo uzbrojonych chłopów.

Obrazek

Jazda rosyjska

W dniu 4 lipca 1610 roku dowództwo wojsk rosyjskich uważało, że oddziały Żółkiewskiego znajdują się nadal w obozie pod Carewie Zajmiszczu. Nie wysyłały podjazdów, w tym czasie Polacy szybko zbliżali się do ich pozycji. Z powodu wąskiej i błotnistej drogi armia polska przemieszczała się w postaci długiej, wielokilometrowej kolumny. Po czteromilowym nocnym marszu przednia część polskiej kolumny marszowej znalazła się, ku własnemu zaskoczeniu, przed pogrążonym we śnie, nieświadomym zagrożenia nieprzyjacielem. Pochód polski znacznie opóźniły dwa wzięte działa, które zawaliły drogę, nie pozwalając części wojsk na kontynuowanie marszu. Ponadto idąca komunikiem jazda zostawiła daleko w tyle posuwającą się wolno oddział piechoty. By oczyścić pole do ataku armia polska musiała zniszczyć płoty i spalić dwie wsie - Pirniewo i Woskriesienskaja.
Armia carska biwakowała za opłotkami wsi Prieczistoje w dwóch obozach - po prawej stronie, od północy, stały pułki szwedzkie dowodzone przez generała de la Gardie, złożone ze Szwedów, Francuzów, Niemców, Hiszpanów, Flamandczyków, Anglików i Szkotów, a po lewej stronie, od południa, stały wojska rosyjskie.

Obrazek

Bitwa pod Kłuszynem

Hetman Stanisław Żółkiewski doszedł do wniosku, że najłatwiej będzie rozbić liczne, ale słabo uzbrojone i wyszkolone wojska rosyjskie, złożone z pospolitego ruszenia oraz chłopów przeznaczonych do przenoszenia kobyleń i wykonywania robót ziemnych. Ponieważ idąca komunikiem jazda zostawiła piechotę i działa znacznie w tyle, hetman doszedł do wniosku, że by zaatakować Szwedów, trzeba poczekać na ich nadejście.

Obrazek

Strzelcy rosyjscy

Ponieważ płot, który oddzielał będącą bliżej polskich stanowisk wieś Prieczistoje od Pirniewa, uniemożliwiał wojskom polskim przeprowadzenie natarcia, został rozebrany. Rozebranie i spalenie płotów trwało około godziny. Następnie trzeba było spalić wieś Prieczistoje, która zasłaniała Polakom dostęp do nieprzyjaciela. Pożar zabudowań zaalarmował Rosjan i Szwedów. Na prawym skrzydle, gdzie znajdowała się armia szwedzka, w pierwszym rzucie stanęła piechota, osłaniając się niedopalonymi płotami. Na lewym skrzydle wojsk kniazia Szujskiego stanęły pomieszane ze sobą jazda i piechota rosyjska.
http://diariusz.com.pl/sites/default/fi ... review.jpg
Jazda pomiestna

W centrum wojsk polskich hetman Stanisław Żółkiewski, postawił dwa pułki starosty chmielnickiego Mikołaja Strusia i Aleksandra Zborowskiego, które składały się z ciężkiej jazdy. Oddziały te stanęły w dwóch rzutach naprzeciw Rosjan. Podobnie w dwóch rzutach naprzeciwko Rosjan stanęło prawe skrzydło, złożone z pułku Marcina Kazanowskiego chorągwi kozackich dowodzonych przez rotmistrza Samuela Dunikowskiego. Naprzeciw wojsk szwedzkich stanęło lewe skrzydło z pułkiem jazdy hetmana Żółkiewskiego, dowodzonym przez księcia Janusza Poryckiego. Pułk był ustawiony w dwóch rzutach. Na lewo od pułku Poryckiego, przy płocie z chrustu, stanęła 400 spieszonych kozaków zaporoskich pod dowództwem Piaskowskiego. Na tyłach polskiego szyku znalazł się silny odwód złożony z kilku chorągwi jazdy, Piechota i artyleria były wciąż w drodze.

Obrazek

Szymon Boguszowicz, „Bitwa pod Kłuszynem”

Hetman Stanisław Żółkiewski uważając, że rozbicie wojsk rosyjskich przesądzi o losie armii szwedzkiej, jeszcze przed świtem kazał uderzyć na Rosjan. Po 3 godzinach walki wojska polskie zmusiły Rosjan do odwrotu na Kłuszyn. W tym okresie husaria wielokrotnie ruszała do szarży, wg niektórych źródeł nawet 8 do 10 razy. Żółkiewski rzucając wielekroć chorągwie do szarży, usiłował wpoić Rosjanom przekonanie, że atakuje ich potężna ilość kawalerii. Świetnie wyszkoleni żołnierze polscy zdecydowanie przewyższali wyszkoleniem wojska rosyjskie złożone z pospolitego ruszenia bojarów i dworian, strzelców oraz słabo uzbrojonych chłopów. Nie byli w stanie dorównać Polakom i Litwinom także zaciężni rajtarzy, którzy służyli w armii rosyjskiej. Właśnie nieudane manewry rajtarów był decydującym momentem bitwy. Szarżująca jazda polska zmusiła rajtarów do ucieczki, a ci w odwrocie zmieszali szyk swojej armii. Wkrótce po tym wszyscy Rosjanie uciekali - część na otwarte pole, a stamtąd do lasu, a część do ufortyfikowanego obozu. W pościg za uciekającymi Rosjanami rzuciła się jazda polska prawego skrzydła. Jedynie część piechoty rosyjskiej, która stała w zabudowaniach wsi Pirniewo, zachowała wciąż zdolność do walki.

Obrazek

Obrona płotu przez szwedzką piechotę

W tym czasie na lewym skrzydle jazda księcia Poryckiego, która wiązała Szwedów atakami, ponosiła znaczne straty, ponieważ nie zdołała zniszczyć płotów bronionych przez piechotę. Polska jazda mogła tu szarżować tylko pojedynczymi chorągwiami przez wyrwy w chruścianym płocie. Stojąca przy płocie piechota zadawała Polakom znaczne straty - muszkieterzy strzelali z bliska do atakujących jeźdźców, a pikinierzy kłuli konie.

Obrazek

„Bitwa pod Kłuszynem”, miedzioryt z XIX wieku

Sytuacja na lewym skrzydle zmieniła się diametralnie, gdy nadeszła polska piechota z działkami. Piechurzy, choć zmęczeni długim marszem, z miejsca przystąpili do walki. Puszkarze strzelając celnym ogniem z dwóch armat, zniszczyli większą część płotu, zadając przy tym straty kryjącym się za nim muszkieterom. Polscy piechurzy, którzy w międzyczasie prowadzili ogień z rusznic, ruszyli teraz do ataku na białą broń. Siły szwedzkie zostały odrzucone od resztek płotu, dzięki czemu jazda polska uzyskała wreszcie właściwą przestrzeń do szarży. By w pełni wykorzystać nadarzającą się okazję, Żółkiewski nakazał jeździe przerwać pogoń za Rosjanami i uderzyć na Szwedów. Wojska szwedzkie rzuciły się do ucieczki w kierunku swego obozu.

Obrazek

Strzelec rosyjski

Choć pierwsza faza bitwy była dla wojsk polsko-litewskich zwycięska, sytuacja wciąż jeszcze nie była opanowana. Część wojsk wroga schroniła się w ufortyfikowanych obozach, a część rosyjskiej piechoty umocniła swe pozycje we wsi Pirniewo. W pobliżu szwedzkiego obozu formowała się piechota. Do piechoty dołączyła część rozbitej jazdy. Jednak dowódcy wojsk wroga błąkali się po lesie i nie dołączyli do swoich oddziałów. Pobity, ale nie rozbity nieprzyjaciel wciąż był znacznie liczniejszy od armii polskiej.

Obrazek

Husarz

Po zebraniu własnej jazdy, Hetman Żółkiewski przystąpił do osaczania obu obozów nieprzyjacielskich. Większość polskich sił skierowana została przeciwko wojskom szwedzkim. Hetman jednak nie podejmował walki, gdyż liczył, że uda mu się w obecnej sytuacji przeciągnąć na swoją stronę część najemnych wojsk cudzoziemskich służących u Szwedów. Doszło do pertraktacji, w wyniku których Żółkiewski zgodził się wypuścić armię szwedzką po złożeniu przez jej żołnierzy przysięgi, że nigdy nie będą walczyć przeciwko wojskom Rzeczypospolitej. Kilkuset żołnierzy cudzoziemskich przeszło na służbę w armii polskiej. W tym czasie wojska rosyjskie, które zamknęły się w obozie, zachowywały się biernie, nie próbując nawet wesprzeć osaczonej pod lasem własnej piechoty.

Obrazek

Piechota szwedzka

Andrzej Golicyn i Daniło Mezecki zebrali z rozproszonych w walce oddziałów kilkuset jeźdźców i wrócili do obozu, gdzie próbowali nakłonić Szujskiego do dalszej walki. Wrócił również generał de la Gardie, nie zdołał jednak odwieść swych wojsk od kapitulacji. Widząc, że wojska szwedzkie poddały się, Szujski opuścił dyskretnie obóz i uciekł w lasy, kierując się do Kaługi.To samo wkrótce uczynili pozostali dowódcy, a za nimi reszta wojsk rosyjskich. Wojska Żółkiewskiego ruszyły w pościg za uciekinierami. Ponieważ większość polskich żołnierzy ruszyła do opuszczonego obozu rosyjskiego za zdobyczą, tylko niewielka część ścigała Rosjan, jednak pomimo tego zadała im większe straty niż poprzednio w bitwie.
Bitwa trwała w sumie pięć godzin. Straty polskie wyniosły ponad 100 zabitych towarzyszy. Liczba zabitych pocztowych zwykle wynosiła 2-3 zabitych na jednego poległego towarzysza. Ponadto armia polska straciła 400 zabitych koni. Było też sporo rannych. Wojska polsko litewskie zdobyły kilkadziesiąt chorągwi, a wśród nich adamaszkowa chorągiew Szujskiego, obszyta złotem a także całe uzbrojenie Szujskiego, czyli szyszak, szabla i buława. Ogromna zdobycz powiększona została o karetę Szujskiego i liczne kolasy, bogactwa oraz setki wozów, na których były także pieniądze przeznaczone na żołd dla wojsk cudzoziemskich w wysokości 20 tys. florenów i 30 tys. rubli. Ciężko jest oszacować straty rosyjsko – szwedzkie. Różne źródła różnie podają od 1200 żołnierzy armii szwedzkiej i jeszcze więcej Rosjan, do 17.000 żołnierzy obu armii. Wszyscy wodzowie przegranej armii zdołali uciec.
Jeszcze tego samego dnia Żółkiewski powrócił pod Carewo Zajmiszcze i obrońców do kapitulacji. Po zawartym układzie, mówiącym o wyniesieniu na carski tron syna Zygmunta III Władysława siły Żółkiewskiego wzmocniło około 8000 żołnierzy Wałujewa. Drugi z rosyjskich wodzów, kniaź Jelecki, został wysłany do króla pod Smoleńsk.

Obrazek

Car Wasyl Szujski

Klęska armii Szujskiego przyczyniła się w decydującym stopniu do upadku cara Wasyla Szujskiego. Wystąpili przeciw niemu wszyscy wrogowie wraz z drugim Samozwańcem. Starając się wykorzystać swoje zwycięstwo hetman 12 lipca ruszył na Moskwę, nie zważając nawet na rannych, których wieziono na wozach i umierających z powodu ciężkich warunków w trakcie marszu. Siły Hetmana Żółkiewskiego cały czas się powiększały, dołączali do niego żołnierze carscy. W dniu 3 sierpnia 1610 roku wojska hetmana Żółkiewskiego dotarły do Moskwy w sile 19.500 żołnierzy, Moskwa i cała Rosja uznała Władysława carem Rosji.

Obrazek

Władysław Waza Car Rosji

http://www.youtube.com/watch?v=cRZ-PKm890w
http://www.youtube.com/watch?v=RLzHCnQJY9Y

Bibiligrafia :
Mała Encyklopedia Wojskowa, Wyd. MON, Warszawa 1967
Encyklopedia Powszechna, Wyd, Gazeta Wyborcza, tom K
Rzeczpospolita dodatek 7/20 z 15 kwietnia 2006, „Bitwa pod Kłuszynem”
Bohun T., „Moskwa 1612”, Wyd. Bellona,
Podhorodecki L., „Sławne bitwy Polaków” Wyd. Mada, 1997
Podhorodecki L. „Stanisław Żółkiewski”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1988
Sikora R., „Kłuszyn 1610”, Wyd. ERICA, Warszawa 2010
Szczęśniak R., „Kłuszyn 1610”, Wyd. Bellona, Warszawa 2004,
informacje z internetu
Andrzej Trzaska-Chojnacki
Komtur Dyneburga Zakony Kawalerów Mieczowych



Avatar użytkownika
 
Posty: 350
Dołączył(a): 19 gru 2010, 23:35
Medale: 5
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Krzyż Monarchii II (1)
Krzyż Zasługi dla Kultury I (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1)


kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Instytut Wojsk Lądowych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość